Rodowody Jezusa Nazorejczyka
Krytyka tekstu na przykładzie Mk 1:1

Poprzedni wpis dotyczył rozbieżności dotyczących pierwszych wersetów Marka i wyborów, przed jakimi stoją osoby kompilujące grecki tekst ewangelii. Podobna sytuacja występuje kilka wersetów dalej w opowieści o powołaniu poborcy. Celnicy (dokładniej: rzymscy publikanie) stanowili grupę prywatnych poborców podatków i danin, zarabiającą na różnicy między wartością daniny dla państwa a faktycznie zebraną kwotą. Liwiusz pisał o nich: Gdzie występuje taki pośrednik w ściąganiu dochodów publicznych, tam albo prawo publiczne jest pustym słowem, albo wolność sprzymierzeńców niczym. W społecznym odbiorze byli więc bliżsi prywatnym windykatorom czy komornikom. I takiego też celnika spotyka Jezus na swej drodze.

Problem zaczyna się w momencie gdy chcemy określić imię owego celnika. Wg Łukasza jest to „Lewi” (Łk 5:27), wg Marka „Lewi, ten od Halfeusza” (wariant dłuższy, Mk 2:14), wg Mateusza bliżej nieokreślony „człowiek zwany Mateuszem” (Mt 9:9).Fraza z Marka jest o tyle dziwna, że w pozostałych fragmentach ewangelii „tym od Halfeusza” jest tylko i wyłącznie Jakub (Mk 3:18 / Mt 10:3) a sam Lewi nie figuruje na liście apostołów w wersji Marka. Żeby było ciekawiej, w najstarszych tekstach (Diatessaron, Efrem, kodeksy starołacińskie a, b, c, d, e, ff2, r1) zamiast Lewiego, ten od Halfeusza mamy „Jakuba, tego od Halfeusza”. Krytyk tekstu stoi więc przed dylematem czy wariantem pierwotnym był Jakub, tego od Halfeusza, (poprawiony w oparciu o Łukasza na Lewiego), czy może raczej Lewi, ten od Halfeusza a inny skryba „poprawił” błędną nazwę na Jakuba?

Nie ulega wątpliwości, że Lewi, ten od Halfeusza brzmi cokolwiek dziwnie i wygląda na kolejny werset uszkodzony przez skrybów. Wg jednej ze szkół teksty trudniejsze należy traktować jako pierwotne, pytanie tylko czy takie stanowisko jest zawsze właściwe, skoro równie prawdopodobną sytuacją jest późniejszy błąd skryby i, być może nawet nieświadoma, harmonizacja z Łukaszem? Gdyby wariant z Jakubem występował w tekstach późniejszych sytuacja byłaby klarowna, tymczasem znajdujemy go w świadectwach najstarszych. Nawet Orygenes pisząc o Lewim zaznacza, że „w niektórych kopiach ewangelii zwany jest Jakubem” – tak więc już w czasach Orygenesa istniały dwa warianty tekstualne.

Jaki są możliwe rozwiązania krytyczne?

1. W najstarszym tekście Marka występował faktycznie Lewi, i tylko Lewi, przy czym jakiś kolejny skryba zmienił go na Jakuba tego od Halfeusza, próbując zharmonizować z listą apostołów; wreszcie kolejny skryba / korektor tekstu bezwiednie zepsuł tekst poprawiając Jakuba na Lewiego, albo też dokonał konflacji, czyli typowego dla skrybów łączenia dwóch rozbieżnych wariantów w jeden: z „Lewiego” i „Jakuba, tego od Halfeusza” utworzono „Lewiego, tego od Halfeusza”.

2. W najstarszym tekście Marka, zgodnie z Diatessaronem, występował Jakub, ten od Halfeusza i wariant ten przetrwał w tradycji zachodniej (D, it), przy czym w tradycji wschodniej tekst został zepsuty na którymś etapie redakcji / kopiowania czy poprawiania.

3. Warto zauważyć jeszcze jedną rzecz –  w ewangelii Mateusza poborca nazwany zostaje „człowiekiem o przezwisku Mateusz”. Mielibyśmy więc trzy ewangelie i trzy wersje imienia (Lewi – Jakub od Halfeusza – Mateusz). Sytuacja taka występuje przeważnie w sytuacji gdy tekst bazowy pomija całkowicie jakąś kwestię – tu: imię celnika. Możliwe więc, że (teoretyczny) pierwotny tekst markowy zawierał wyłącznie słowa:  2:14 I przechodząc, ujrzał [tego od] Halfeusza, siedzącego na poborze podatku. Łukasz i Mateusz przerabiając niezależnie od siebie tekst markowy wybrali imiona Lewiego i Mateusza. Kolejni redaktorzy / kopiści Marka uzupełnili tekst o „Jakuba” (w oparciu o Mk 3:18) lub „Lewiego” (w oparciu o Łk 5:27), tworząc w ten sposób podział na dwa warianty tekstualne. I rozwiązanie to jest chyba najbardziej logicznie. Podobna sytuacja występuje w Magnificat, gdzie pierwotne „I rzekła:” różni skrybowie uzupełnili albo o Elżbietę, albo o Maryję, mając do wyboru te dwa imiona.

Będąc przy Jakubie od Halfeusza = Lewim = Mateuszu warto zwrócić uwagę na dwie ciekawostki:

W ewangelii Mateusza (10:3), w spisie apostołów występują kolejno po sobie trzy, znane nam już imiona:

Mateusz, poborca podatku,
Jakub [ten od] Halfeusza
i Lebeusz,

Przy czym tekst możemy odczytać również:

Mateusz,
poborca podatku Jakub [ten od] Halfeusza
i Lebeusz,

Drobna zmiana lub niedopatrzenie skryby i z celnika Jakuba robi się Mateusz celnik… Wszystko zależy też jak ustawimy znaki przestankowe bo tekst grecki takowych nie zawierał, ani nawet spacji między wyrazami dając dużą swobodę do interpretacji.

I druga rzecz warta odnotowania odnośnie Lewiego = Mateusza.

W rodowodzie wg Łukasza dwukrotnie występuje Jezus i dwukrotnie ma on jako przodków dziadka Lewiego i pradziadka Mateusza!

I. (w. 3:23-24): Jezus – Józef – Heli – Mattat (Mateusz) – Lewi

II. (w. 3:29):  Jezus – Eliezer – Jorim – Mattat (Mateusz) – Lewi 

Podobne są nawet imiona pośrednie: Jozef/Jorim i Heli (Eli) / Eliezer ( = Eleazar, spolsz. „Łazarz”). W przekładach katolickich dość często drugiego Jezusa zmienia się na Józefa, mimo że tekst grecki wyraźnie pisze τοῦ Ἰησοῦ – Jezus, a nie Józef!

Ta na pozór dziwna zbieżność doprowadziła mnie do dwóch wniosków: albo rodowód Jezusa zawiera dwa, połączone z sobą rodowody, albo też, z uwagi na podobieństwo do listy apostołów, do rodowodu tego wrzucono jedną lub nawet dwie wersje z imionami apostołów! Dość powiedzieć, że za Lewim figuruje Symeon, Juda, Jozef i Jonam czyli grupa braci pańskich. Przypadek?

PS Jakub syn Alfeusza to dosłownie Jakub [ten od] Halfeusza – Ἰάκωβον τὸν τοῦ Ἁλφαίου.

ilustracja – Michelangelo Merisi da Caravaggio – Powołanie Świętego Mateusza, 1599-1600