Kod Ewangelii Łukasza
Rodowody Jezusa Nazorejczyka

W ciągu ostatnich dwustu lat badania nad historią Biblii i redakcją tekstu przeszły od fazy zakorzenienia w myśli chrześcijańskiej do zdrowego sceptycyzmu, prowadząc jednocześnie ku dalszej sekularyzacji zachodnich społeczeństw. Biblistyka chrześcijańska w wielu aspektach stoi jednak w miejscu, w zasadzie nie ma innego wyjścia, zamykając oczy na fakty, albo interpretując je według własnego uznania. Przykładem takiej postawy jest niejaki dr Stefan Drüeke z niemieckiego Museum fur Bibelgeschichte, na którego wykładzie miałem wątpliwą przyjemność przebywać w zeszły czwartek.

Księga Izajasza

Przeważająca część prezentacji poświęcona była kwestiom dotyczącym integralności Starego Testamentu. Wg Drüeke rygorystyczny sposób pracy żydowskich skrybów wykluczał wystąpienie jakichkolwiek pomyłek. Tekst przepisywany był litera po literze, mechanicznie, w oparciu o ściśle określone zasady pracy. Starano się nie przepisywać z pamięci, w oparciu o zapamiętywane wyrazy, zdania, nawet jeśli skryba znał na pamięć całe wersety. Po skopiowaniu danej księgi zliczano znaki i porównywano je z tekstem pierwotnym. W kopiowanym tekście, w odróżnieniu od kodeksów nowotestamentowych, nie dokonywano korekt. Jeśli skryba się pomylił, zwój zakopywano w ziemi i całą, żmudną pracę, trwają nierzadko kilka lat, rozpoczynano od nowa. Można sobie wyobrazić co się działo, w sytuacji gdy kopista pomylił się na ostatniej stronie danego zwoju, po czterech latach pracy.

Niezmienność i trwałość tekstu starotestamentowego potwierdzać mają również ostatnie odkrycia w Qumran. Dotyczy to w szczególności Zwoju Izajasza, który praktycznie nie różnić się ma od wersji kodeksu leningradzkiego z X/XI wieku, najstarszego dotąd znanego tekstu ST. Podobne wnioski prezentuje m.in. Garry K. Brantley z Apologetics Press:

Interestingly, when scholars compared the MT of Isaiah to the Isaiah scroll of Qumran, the correspondence was astounding. The texts from Qumran proved to be word-for-word identical to our standard Hebrew Bible in more than 95 percent of the text. The 5 percent of variation consisted primarily of obvious slips of the pen and spelling alterations (Archer, 1974, p. 25). Further, there were no major doctrinal differences between the accepted and Qumran texts. This forcibly demonstrated the accuracy with which scribes copied sacred texts, and bolstered our confidence in the Bible’s textual integrity. [1]

Wg apologetów biblijnych w całym rozdziale 53 Izajasza znaleziono jedynie 17 różnic, mających charakter wyłącznie stylistyczny i niewpływający na sam tekst Słowa Bożego. Jakie są jednak fakty? Jeff Benner z Ancient Hebrew Research Center postanowił sprawdzić na ile prawdziwe są tezy powielane w chrześcijańskich publikacjach, dotyczące zwoju Izajasza. Już w trzech pierwszych wersach rozdziału 53. wskazuje na 19 różnic [2], głównie gramatycznych, z czego część powoduje zmiany znaczeniowe w tekście – wystąpienie wariantów. Poniżej porównanie tekstu masoreckiego z tekstem qumrańskim:

izajaszWskazane wyżej różnice nie są może nad wyraz istotne, ale jednak występują i, mimo że nieznaczny, to jednak mają pewien wpływ na warstwę znaczeniową (by się nim zachwycać / by zachwycać nas, był wzgardzony/ i wzgardziliśmy nim). Przede wszystkim nawet na tym drobnym przykładzie widać wyraźnie, że kopiści popełniali błędy i mimo starannej pracy uniknięcie takich technicznych błędów nie było możliwe.

Drüeke pomija jeszcze kilka istotnych rzeczy: tworzenie i integralność samego kanonu ksiąg, różnice między tekstem Septuaginty a tekstem masoreckim, które do tej pory zrzucane były na karb pomyłek greckich tłumaczy, interpretacja tekstu hebrajskiego, opartego o same spółgłoski czy wreszcie jakość współczesnych przekładów, pozostawiającą wiele do życzenia.

Septuaginta w powyższym przykładzie dodaje słowo „Panie” na początku wersu 53:1 i zmienia młodą roślinę / drzewo na młodego chłopca (παιδίον):

53:1 Panie, który by uwierzył temu, cośmy usłyszeli; i ramię Pana kogóż objawiło? 53:2 Ogłoszony przed nim jako chłopiec jako korzeń w suchej ziemi. Nie miał wyglądu swego ani chwały, by patrzeć na niego ani nie miał wyglądu, ani piękna. 53:3 Lecz wygląd jego bez poważania, Odrzucony przez ludzi, Mąż boleści, wygląd niosący choroby. Oblicze jego wzgardzone i niebrane pod uwagę. [5]

W przypadku polskich tłumaczeń warto zwrócić uwagę na dość istotną zmianę, występującą w Biblii Tysiąclecia. W drugim wersecie czytamy:

On wyrósł przed nami jak młode drzewo

zamiast:

On wyrósł przed Nim jak młode drzewo.

zgodnie z tekstem oryginału. Błąd ten powielany jest w Biblii Warszawsko-Praskiej, która w wielu innych miejscach zdradza wzorowanie się tekstem Tysiąclatki.

Księga Jeremiasza

Drüeke, omawiając odkrycia w Qumran, zatrzymuje się na zwoju Izajasza i jego rzekomej, prawie 100% zgodności z tekstem współczesnym. Pomija, chyba w sposób świadomy bo trudno uznać by o nich nie słyszał, dalsze odkrycia w jaskiniach nad Morzem Martwym, które to mogłyby zaburzyć jego obraz integralności i niezmienności Starego Testamentu.

W jaskini oznaczonej numerem 4 znaleziono łącznie 157 fragmentów tekstów biblijnych, z czego część w sposób drastyczny odbiega od średniowiecznych tekstów masoreckich. Najważniejszym przykładem zmian dokonywanych przez skrybów i redaktorów jest Księga Jeremiasza, która w wersji qumrańskiej występuje w krótszej wersji i zawiera tekst inaczej zredagowany, część partii znajduje się w innych miejscach niż w wersji współczesnej. Identyczne zmiany występują w Septuagincie, która również zawiera krótszą formę Jeremiasza. Do czasu odkryć w Jaskini nr 4 sądzono, że to greccy kopiści dokonali poprawek tekstu i poskracali księgę. Jak widać było odwrotnie.

W szczególności tekst qumrański i grecki pomija m.in. następujące fragmenty: 27:19-22, 33:14-26, 39:3-14 oraz 48: 45-47. Ponadto oznaczono trzydzieści zmian redakcyjnych, w których dane fragmenty zostały przeniesione do innego rozdziału, np. obecny Jr 25:15-38 w Septuagincie i tekście qumrańskim znajduje się w rozdziale 32 a fragment 27:1-19 znajdował się pierwotnie w rozdziale 34 [6]. Podobne zmiany redakcyjne znajdujemy w tekstach Nowego Testamentu, czego przykładem jest opowieść o nierządnicy występująca w różnych kodeksach w odmiennych miejscach.

Nowy Testament

Drüeke rozbieżności występujące w kodeksach nowotestamentowych zamyka w dwóch zdaniach: „Redaktorzy Nowego Testamentu nie byli tak skrupulatni jak skrybowie żydowscy. Ilość dostępnych kodeksów pozwala nam jednak dotrzeć do tekstu pierwotnego”. Niestety nie pozwala, a zarówno kompilacje oparte na tekście bizantyńskim lub współcześnie tworzone kompilacje Nestle-Alanda mają charakter subiektywnego doboru wariantów w oparciu o bliżej nieokreślone kryteria. Ilość błędów, wstawek i pominięć we współczesnym tekście greckim jest porażająca. Przykładem mogą być dwa fragmenty z rodowodów Jezusa:

Mt 1:11 występuje w dwóch wersjach, oficjalnej, prowadzącej do rozbieżności w liczbie pokoleń:

Jozjasz zaś spłodził Jechoniasza i braci jego w czasie wygnania babilońskiego

i mniejszościowej:

Jozjasz zaś spłodził Joakima, Joakim zaś spłodził Jechoniasza i braci jego w czasie wygnania babilońskiego.

zawierającej jedno imię więcej a przez to zgodnej z sumą pokoleń podawaną przez samego ewangelistę (trzy razy czternaście). Ten wariant „mniejszościowy” wspierają takie źródła jak D, M, U, Θ, Σ, f1, 33, 1342, al168, Sy, geo, Ireneusz, Epifaniusz, Afrahat, Diatessaron, Afrikanus, Euzebiusz i inni a mimo to preferowany jest błędny wariant zgodny z tekstem większościowym (A, Byz) i aleksandryjskim (א, B).

Drugi przykład: Łk 3:33 we wszystkich współczesnych przekładach (w tym Tysiąclecia) zawiera błędną wersję konflacyjną: Aminadaba, Admina, Arniego łączącą wariant aleksandryjski Admina, Arniego z bizantyńskim: Aminadaba, Arama. Łączenie różnych wersji jest typowe dla późniejszych manuskryptów i kodeksów, typowe jest też dla Ewangelii Marka, która zbyt często łączy dwie wersje z Łukasza i Mateusza by można było mówić o przypadku.

Łukasz 3:33 występuje w sześciu rozbieżnych wariantach:

τοῦ Ἀδμὶν τοῦ Ἀρνὶ (Admina, Arniego) – B (kodeks watykański)

τοῦ Ἀδὰμ τοῦ Ἀδμὶν τοῦ Ἀρνὶ (Adama, Admina, Arniego) – P4, א ,1241*, pc, Sy-S;

τοῦ Ἀμιναδὰβ τοῦ Ἀδμὶν τοῦ Ἀρνὶ (Aminadaba, Admina, Arniego) – אC2, L, X, Γ, f13, 157, pc, bo, NA-28;

τοῦ Ἀμιναδὰβ τοῦ Ἀρὰμ (Aminadaba, Arama) harmonizacja z Mt 1:4 – A, D, Π, 33, 565, 1424, Byz, it, Sy-P – wersja większościowa, obecna również w kodeksach łacińskich.

τοῦ Ἀμιναδὰβ τοῦ Ἀδμὶν τοῦ Ἰωράμ (Aminadaba, Admina, Jorama) – K, M, S, Y, Δ, Ψ, 118, 205, 209, 2542, f1, 28, 700, 892, 1071, Byz, b, e, δ, Sy-H;

τοῦ Ἀμιναδὰβ τοῦ Ἀρὰμ τοῦ Ἀδμὶν τοῦ Ἀρνὶ (Aminadaba, Arama, Admina, Arniego) – Θ, f1, pc [7]

Tekst preferowany współcześnie („Aminadaba, Admina, Arniego”) opiera się na drugiej korekcie kodeksu synajskiego, ma charakter wtórny i konflacyjny, czyli łączący w jedno dwie różne wersje. Wersja bizantyńska oraz zachodnia są zgodne z Mateuszem i zawierają dwa imiona: Aminadaba, Arama. Tekst aleksandryjski również zawiera dwa imiona: Admina, Arniego, stanowiące odmienną wersję leksykalną tekstu bazowego. Jest to typowe dla Łukasza, który imiona starotestamentowe przekazuje w nieco innej wersji niż Mateusz i podobnie pisze o Boozie [synu] Salacha, podczas gdy Mateusz o Boezie, synu Salmona. Prawdopodobnie wynika to z korzystania z odmiennego tłumaczenia pierwotnego tekstu aramejskiego, bo ilość różnic w przekazywanych nazwach własnych jest cokolwiek znacząca.

Nazorejczyk

W przypadku Nowego Testamentu możemy mówić o dwóch warstwach przeinaczeń tekstu pierwotnego:

I – na etapie tłumaczenia, gdzie wszelkie różnice tekstualne są zacierane

II – na etapie tworzenia bazowego tekstu greckiego.

Przykład: redaktorzy ewangelii nie są zgodni nawet co do tak prozaicznej, zdało by się, kwestii, jak przydomek Jezusa i nazwa miejscowości, z której pochodził. Rzecz jasna we współczesnych przekładach przeczytamy wyłącznie o Jezusie z Nazaretu (lub Nazaretańczyku), wszystkie inne warianty są ujednolicane.

W wersecie Łk 4:16 prawidłowa nazwa miasta, do którego przyszedł Jezus to nie Nazaret tylko Nazara. Taką wersją posługuje się m.in. Orygenes. Jeżeli sięgniemy do rękopisów źródłowych to sprawa okaże się bardziej skomplikowana:

– kodeks synajski, watykański i in. zawierają wersję Ναζαρά (Nazara)

– kodeks aleksandryjski τὴν Ναζαραθ (Nazarath)

– kodeks waszyngtoński Ναζαρὲθ (Nazareth)

kodeksy bizantyńskie τὴν Ναζαρὲτ (Nazaret)

– kodeks Bezae Ναζαρὲδ (Nazared).

Ostatni wariant nie jest nawet podawany w aparacie krytycznym.

Sam przydomek Jezusa występują w dwóch głównych odmianach:

– wersja markowa: Jezus Nazareński – Ἰησοῦς ὁ Ναζαρηνός (np. Mk 10:47)

– wersja mateuszowa: Jezus Nazorejczyk – Ἰησοῦς ὁ Ναζωραῖος (np. Mt 2:23, Łk 18:37).

Termin „Nazorejczyk” oznacza „Świętego Pana”, Sługę Bożego, kapłana, i nie ma związku z (fikcyjną) miejscowością Nazara/Nazaret, wymyśloną na którymś z kolei etapie redagowania Słowa Bożego.

Spójrzmy jeszcze na jeden przykład, werset Mk 10:47 I słysząc, że Jezus Nazareński jest, począł krzyczeć… Rękopisy tekstu markowego gubią się tutaj kompletnie. Przydomek Jezusa występuje tu w następujących wersjach:

– ὁ Ναζαρηνός (Nazareński) – B, L, W, Δ, Θ, Ψ, f1, 892, it (a, b, f, i, k), vg, sa, bo, Diatessaron, Orygenes; Nazarenus – it (aur, c)

– ὁ Ναζωρινός (Nazoriński) – 28;

– ὁ Ναζορηνός / ὁ Ναζωρηνός (Nazoreński) – D* / DC; Nazorenus (Nazoreński) – it (d, l, c);

– ὁ Ναζοραῖος / Ναζωραῖος (Nazorejczyk), harmonizacja z Łk 18:37 – א, A, C, KC, X, Π, f13, 565, 1010, 1071, 1241, Byz, Lect, it (ff2, q*), Sy?, bomss; 700; ὁ Ναραῖος (Narejczyk), K*.

Tak duża liczba wariantów zdradza wersję nietypową, która następnie musiała być korygowana. Osoba próbująca odgadnąć wersję pierwotną może wybierać między Nazareńskim (kodeks watykański, Diatessaron), Nazoreńskim (kodeks Bezae) lub Nazorińskim (minuskuła 28) tudzież Nazorejczykiem (kodeks synajski i aleksandryjski) lub Narejczykiem, przy czym ostatnia wersja to oczywista literówka.

Jak widać cóż z tego, że mamy „cztery główne kodeksy” Nowego Testamentu, skoro każdy z nich przechowuje inne wersje leksykalne? Typowy zjadacz chleba nigdy o tym się nie dowie. Wystarczy żeby wiedział, iż to sam Duch Święty dyktował pismo a tłumacze i skrybowie skrupulatnie i bezbłędnie wszystko kopiowali, nic od siebie nie dodając i nic nie zmieniając…

Translacja

Proces translacji Nowego Testamentu zasługuje na osobny artykuł i więcej ma wspólnego z „tłumoczeniem” niż „tłumaczeniem”. Dla przykładu niewielki fragment Ewangelii Łukasza:

2:23 καθὼς γέγραπται ἐν νόμῳ κυρίου ὅτι πᾶν ἄρσεν διανοῖγον μήτραν ἅγιον τῷ κυρίῳ κληθήσεται

Podkreślony fragment dosłownie znaczy: Wszystek mąż, co rozewrze żywot (lub: łono, dosłownie: macierz, termin archaiczny). Otwieranie łona matki dla tłumaczy jest zbyt dosłowne, dlatego współcześnie budują takie metafrazy jak:

Każde pierworodne dziecko płci męskiej (B. Tysiąclecia) czy

– Każdy pierworodny syn (B. Paulistów, Warszawska, Poznańska, Kowalskiego)

podczas gdy jeszcze Wujek zawierał wersję: wszelki mężczyzna, otwieraiący żywot

Ten sam fragment w Starym Testamencie potrafi być tłumaczony dosłownie, w Nowym nie do końca.

Resume

Słowem podsumowania, wbrew temu co głoszą biblijni apologeci tekst zarówno Starego i Nowego Testamentu przechodził znaczące zmiany, począwszy od samego procesu kompilacji kanonu i ustalania co jest natchnione a co nie jest, co powinno się w Piśmie znaleźć a co spalić, po procesy redakcyjne, korekcyjne, usuwanie niewygodnych fragmentów, dodawanie wstawek, podmienianie całych wersetów (zwrot trynitarny) czy w końcu ustalanie co dany fragment, którego usunąć już się nie da tak naprawdę znaczy a co nie znaczy (bracia Pańscy, i nie współżył z nią aż do czasu…).

Kolejnym etapem tworzenia współczesnej już Biblii jest kompilacja „tekstu oryginalnego” w oparciu o szereg wariantów do wyboru (Jezus Barabasz, Elżbieta w Magnificat, Jakub syn Alfeusza a nie Lewi etc). Tak gotowy tekst trafia w ręce tłumaczy, którzy tworząc parafrazę zmieniają to i owo (mówiono zamiast mówili, że oszalał), opuszczają część tekstu, zmieniają liczby, przypadki, strony, czasy, łagodzą co zbyt mocne wyrażenia (wychodek, lżyć, płonąć gniewem, czule całować) itd. itp.

Tekst, który trzymamy w naszych rękach jest więc dziełem jak najbardziej ludzkim, wynikającym z całej historii tworzenia się chrześcijaństwa, kolejnych walk doktrynalnych i tworzenia dogmatów. Bóg nie figuruje w nim nawet na okładce. Człowiek – autor nie znany.

Przypisy:

[1] http://www.apologeticspress.org/apcontent.aspx?category=13&article=357

[2] http://www.ancient-hebrew.org/31_masorite.html

[3] Tłumaczenie własne w oparciu o http://classic.net.bible.org/verse.php?book=Isa&chapter=53&verse=1

[4] Zgodnie z http://www.ancient-hebrew.org/31_masorite.html

[5] Tłumaczenie własne w oparciu o https://www.academic-bible.com/en/online-bibles/septuagint-lxx/read-the-bible-text/bibel/text/lesen/stelle/23/530001/539999/ch/64996b8e663fc1930c834b1e5e339e75/

[6] http://www.theskepticalreview.com/tsrmag/4jerem90.html

[7] http://synopsa.pl/rodowody-jezusa-nazorejczyka/