Wizyta w Gadarze i kobieta z wyciekiem (J. AJ 15.10.3)
W siedemnastym roku panowania Heroda Wielkiego do Syrii przybył z wizytą Cezar (Oktawian August). Wykorzystał to pozbawiony swojej prowincji Zenodor i podburzył mieszkańców Gadary. Gadarejczycy tłumnie wyszli na spotkanie z Cezarem, wśród wielkiej wrzawy oskarżając Heroda o niecne i okrutne postępowanie. Ale Oktawian zbył oskarżycieli ściskając publicznie swego przyjaciela Heroda. „Gadarowie, widząc, że zarówno Cezar, jak i senat skłaniają się ku jednej decyzji i oczekując, co było rzeczą oczywistą, że zostaną wydani królowi, w obawie przed torturami, jedni zadźgali się nocą (lub: poderżnęli sobie gardła), inni rzucili się w dół z wysokości, a jeszcze inni dobrowolnie utopili się w rzece.” Tekst Flawiusza nie po raz pierwszy ma charakter ironiczny. Gadarejczycy topią się w rzece „dobrowolnie” i „podrzynają sobie w nocy gardła”, zapewne z niewielką pomocą Rzymian, którzy nie mieli oporów przed masakrowaniem zbuntowanych miast.
- οἱ μὲν ἀπέσφαττον αὑτοὺς ἐν τῇ νυκτί – „jedni zadźgali się nocą” (ἀποσφάττω = dosł. „przecinać gardło, zabijać nożem”)
- τινὲς δὲ καθ᾽ ὕψους ἠφίεσαν – „inni rzucili się z wysokości” (καθ᾽ ὕψους ἀφίημι = dosł. „rzucać się w dół z wysokości”)
- ἄλλοι δ᾽ εἰς τὸν ποταμὸν ἐμπίπτοντες ἑκοντὶ διεφθείροντο – „a jeszcze inni, skacząc do rzeki, dobrowolnie / świadomie się zgładzili” (διεφθείροντο = „ulegli zgładzeniu”, „zginęli”).
Wizyta Augusta wśród Gadarejczyków przypomina podobne zdarzenie z ewangelii. Jezus przybywa z wizytą do kraju Gadarejczyków, gdzie spotyka opętanego, który „wielokrotnie zrywał z siebie łańcuchy” i prosi by go „nie dręczyć”. Mesjasz wyrzuca więc demony w stado świń, które, pędząc urwiskiem, wpadają do morza i się topią. Opętany odzyskuje pełną świadomość.
W opisie tym pojawia się szereg analogii:
- przybycie Cezara / Jezusa do Syrii, kraju Gadarejczyków
- prośby o niedręczenie przez Heroda / przez „legion” demonów
- rzucenie się „w dół z wysokości” / popędzenie (rzucenie się do przodu) świń „w dół zbocza (urwiska)”
gr. καθ᾽ ὕψους ἀφίημι = ὥρμησεν κατὰ τοῦ κρημνοῦ - ostateczna zagłada „w rzece” (εἰς τὸν ποταμὸν) = potopienie „w morzu” lub „w wodach” (εἰς τὴν θάλασσαν / ἐν τοῖς ὕδασιν)
gr. εἰς τὸν ποταμὸν ἐμπίπτοντες ἑκοντὶ διεφθείροντο = εἰς τὴν θάλασσαν… καὶ ἐπνίγοντο ἐν τῇ θαλάσσῃ. - Gadarejczycy topią się „w sposób świadomy” (ἑκοντὶ) = opętany po wyrzuceniu świń „siedzi w pełni świadomości” (σωφρονοῦντα).
Istnieje wyraźna literacka zbieżność między καθ᾽ ὕψους ἀφίημι i ὥρμησεν κατὰ τοῦ κρημνοῦ. Oba zwroty opisują dramatyczny upadek w przepaść, zarówno w kontekście historycznym (Flawiusz), jak i symbolicznym (świnie w Ewangeliach). U Flawiusza mieszkańcy Gadary „świadomie” giną w wodzie. W Ewangeliach to świnie giną w wodzie, a człowiek odzyskuje świadomość. Dodajmy, że co najmniej od roku 6 p.n.e. w Syrii stacjonował utworzony przez Oktawiana Legion X Fretensis, mający na proporcu symbol dzikiej świni. Możliwe więc że ewangeliści świadomie odwracają narrację Flawiusza lub dokonują jej adaptacji. Do Syrii przybywa Cezar Oktawian, możliwe że w otoczeniu legionistów ze sztandarami dzików, Gadarejczycy zostają zrzuceni w przepaść i „w pełni świadomi” potopieni w rzece. Jezus przybywa do Gadary, gdzie leczy opętanego, a w wodach giną świnie.
Czasownik σωφρονοῦντα należy do (medycznego) języka L; por. σωφροσύνη w Dz 26:25 oraz w listach Pawłowych np. Tytusa 2:6. W formie rzeczownikowej σωφροσύνη – świadomość, jasność umysłu, samoopanowanie występuje w Dz 26:25 oraz 1 Tym 2:9, 2:15, listach pasterskich utrzymanych w stylistyce Łukasza.
Występowanie medycznego i „Pawłowego” czasownika σωφρονοῦντα zarówno w Łk 8:35 jak i u Marka 5:15 świadczy o wtórności narracji Markowej wobec Łukasza.
Pójdźmy jednak dalej. Tuż po śmierci Gadarejczyków Herod otrzymuje kolejne pomyślne wieści. Zenodorowi „pękły wnętrzności” (ῥαγέντος αὐτῷ τοῦ σπλάγχνου) i osłabiony wskutek „wykrwawienia się” zmarł w Antiochii. To zapewne kolejny eufemizm oznaczający zamordowanie Zenodora. Przy okazji, choroby wnętrzności czy „wypadanie jelit” to jeden z ulubionych tematów Flawiusza, z którym spotkamy się też przy Łukaszowym opisie śmierci Judasza, o czym szerzej w osobnym artykule.
Zenodor doznaje krwotoku (ὑποχωροῦντος αἵματος – dosł. „wypływu krwi”) i „kończy swe życie” (ἐκλείπει τὸν βίον). Jezus po odejściu z Gadary spotyka… kobietę z krwotokiem (ἐν ρύσει αἵματος), która przekazała lekarzom „całe swe środki na życie” (ὅλον τὸν βίον)
ὑποχωροῦντος αἵματο… ἐκλείπει τὸν βίον = ἐν ρύσει αἵματος… ὅλον τὸν βίον
Podsumujmy całość:
- Cezar przybywa do Syrii i kraju Gadarejczyków = Jezus przybywa do kraju Gadarejczyków.
- Gadarejczycy spadają w dół i topią się w rzece = Świnie z Gadary pędzą w dół i topią się w morzu.
- Gadarejczycy giną „w pełni świadomie” = opętany odzyskuje „pełną świadomość”
- Natychmiast po tym wydarzeniu Zenodor „traci życie na skutek krwotoku” = po opuszczeniu Gadary Jezus spotyka na swej drodze kobietę „z wyciekiem krwi”, co wydała na lekarzy „wszystkie swe środki na życie”.
Możliwe również, że Cezar przybywa ze swoim Legionem X Fretensis z dzikami na sztandarach = u ewangelistów ginie dwa tysiące świń co może stanowić kolejną polityczną aluzję.
Liczba powiązań sugeruje, że raczej nie jest to przypadek a korzystanie przez Łukasza z pism Flawiusza udowodniłem już na przykładzie adaptacji treści prologu Wojny Żydowskiej. Ewangelie często adaptują istniejące narracje i nadają im nową teologiczną interpretację a Flawiusz był popularnym historykiem. Łukasz świadomie korzystał z pism Flawiusza po to by stylizować swoją ewangelię na dzieło historyczne. Szczególnie wymowny jest ironiczny motyw „świadomej śmierci” Gadarejczyków wobec „odzyskania świadomości” przez opętanego – to jawna antyteza. Ewangelie zdają się więc niejako odwracać lub adaptować narrację Flawiusza do własnych celów.
Gorączka Heroda (J. AJ 15.7.7)
Przypadek wykrwawienia się Zenodora to jeden z wielu opisów medycznych u Flawiusza. Przy chorobie Heroda pisze np. „…zapadł na wyjątkowo uciążliwą chorobę. Była to gorączka, obrzęk okolic karku i zaburzenia umysłowe. Żadne z zastosowanych środków leczniczych nie przynosiło poprawy, lecz przeciwnie – stan pogarszał się do skrajnej rozpaczy.
Dosłownie: Żadne z zastosowanych środków leczniczych (θεραπευμάτων) nie przyniosły nawet najmniejszej rzeczy ku KORZYŚCI (πρὸς ὠφέλειαν), LECZ przeciwstawny (ἐναντιούμενα) przynosiły rezultat, skutek (ἐξήνυεν), prowadząc stopniowo do całkowitej desperacji (ἀπόγνωσιν).
Co nam to przypomina? Oczywiście perykopę o kobiecie z krwotokiem, gdzie również kobieta w wersji Łk „nie mogła być od nikogo wyleczona (θεραπευθῆναι)” a u Marka: „wiele ucierpiawszy od wielu lekarzy, i wydawszy to, co przy niej wszystko,
i nic nie ZYSKAŁA (μηδὲν ὠφεληθεῖσα), LECZ raczej na gorsze [jej] przyszło”.
Istnieje silna paralela między tymi dwoma fragmentami, zarówno pod względem strukturalnym, jak i znaczeniowym i leksykalnym. Oba opisują bezskuteczność leczenia, brak „korzyści” z leczenia i przeciwstawność działania leków („lecz raczej…”)
οὐδὲν… πρὸς ὠφέλειαν = μηδὲν ὠφεληθεῖσα
ἀλλ᾽ ἐναντιούμενα = ἀλλὰ μᾶλλον εἰς τὸ χεῖρον ἐλθοῦσα
W powyższym przykładzie ὠφέλειαν i ὠφεληθεῖσα pochodzą od tego samego wyrazu i są ze sobą morfologicznie powiązane, różnią się jedynie kategorią gramatyczną (rzeczownik ὠφέλεια – ofeleja: „korzyść, pożytek” vs imiesłów w aoryście czasownika ὠφελέω – ofeleo: „została wspomożona, odniosła korzyść”.
W perykopie tej wariant Marka, mimo że oparty na Łukaszu, w większym stopniu wykorzystuje treści Flawiusza, podobnie jak przy opisie napływu tłumu, gdzie Mk dodawał Idumeę. Możliwe więc, że wariant „Marka” jest w istocie wariantem Łukasza i innym draftem jego ewangelii, inną wersją opowieści L.
Wnioski dla mnie są jednoznaczne: ewangeliści adaptowali wybrane treści Flawiusza, dokonywali ich redakcji i reinterpretacji pod potrzeby własnej opowieści. Przy okazji odnajdujemy kolejne argumenty na rzecz tezy, że Ewangelia Marka jest wtórna wobec Łukasza, a oba utwory powstały po 95 r. n.e.









