Zanim przejdziemy do szczegółowej analizy możliwych powiązań między dziełami Łukasza a twórczością Józefa Flawiusza, warto najpierw określić chronologię utworów tego żydowsko-rzymskiego historyka. Precyzyjne datowanie jego prac pozwoli nam na lepsze zrozumienie, czy i w jakim stopniu, oraz w jakim okresie, mogły one wpłynąć na narrację autorów Nowego Testamentu.

Do najważniejszych i najbardziej interesujących nas dzieł Flawiusza należą: Wojna Żydowska, Starożytności Żydowskie oraz Autobiografia. Każde z nich powstało w innym kontekście i miało odmienny cel: od szczegółowego opisu konfliktu żydowsko-rzymskiego po szerokie omówienie historii narodu izraelskiego, począwszy od stworzenia świata.

WOJNA ŻYDOWSKA

(Bellum Judaicum, BJ) to pierwsze z dzieł historycznych Flawiusza. Opisuje ona dzieje Judei od czasu zdobycia władzy przez Heroda po zburzenie Jerozolimy przez wojska Tytusa. Lecz na tym się nie kończy. Wojna żydowska ma swój epilog w Cyrenie, gdzie po upadku Jeruzalem przenosi się ruch buntowników, nazwany przez autora „szaleństwem sykariuszy”.

Niejaki Jonates „ostatni łajdak” wyprowadza ludzi na pustynię by pokazywać im „cudowne znaki i zjawiska”, a w rzeczywistości planuje uderzenie na rzymski garnizon. Rzymianie uprzedzeni przez starszyznę żydowską łapią buntownika, który w Rzymie zostaje wzięty na męki i spalony żywcem.

W międzyczasie lokalne władze wietrzą antyrzymski spisek wśród zamożnych Żydów, oskarżając o udział w nim m.in. samego Józefa Flawiusza. Ten jednak zostaje oczyszczony przez cesarza Wespazjana, a oskarżycielowi Katullusowi, którego dręczy sumienie, „wypadają na zewnątrz owrzodziałe wnętrzności”. Podobnie w Dziejach Apostolskich kona inny zdrajca – Judasz, ale to już temat na kolejny artykuł.

Wojna Żydowska kończy się więc gdy Wespazjan jest jeszcze cesarzem a sam autor w Rzymie zostaje oczyszczony z zarzutów udziału w spisku.

Flawiusz z największą estymą traktuje Wespazjana oraz Tytusa, stąd też powstanie BJ datuje się na lata między 75 a 79/81 rokiem n.e., kiedy to kończył swoje panowanie Tytus. Autor nie wspomina nic o Domicjanie (cesarz od 81 n.e.), co również sugeruje, że książka była gotowa przed jego panowaniem. Nie jest to jednak żaden argument, ponieważ późniejsze Starożytności… (powstałe w 94 r. ) zatrzymują tok narracji w roku 66., tuż przed wybuchem wojny żydowskiej.

Wojna Żydowska jest z całą pewnością jednak wcześniejsza od Starożytności Żydowskich, bo w tych drugich jest ona wprost przywołana zarówno w prologu, jak i w zakończeniu, gdzie autor poleca swoim czytelnikom lekturę Wojny.

Ostatnia istotna informacja co do tej publikacji. W Przedmowie do Wojny Żydowskiej Flawiusz mówi też, że napisał pierwszą wersję w języku ojczystym dla Żydów, a potem przygotował drugą „w języku Hellenów”, dla szerszej publiczności. Wojna Żydowska został więc napisana najpierw po aramejsku, dopiero później przełożono ją na język grecki. Możemy przyjąć, że była w obiegu w latach 80. pierwszego wieku n.e. a więc przed jej literackim sequelem.

Wzmianka na temat dwóch wersji językowych jest wyjątkowo ważna dla procesu powstawania i wydawania ewangelii i to z kilku powodów. Dzieła Flawiusza są tutaj przykładem na wydawanie tych samych utworów w kilku językach. Dla czytelników syryjskich i żydowskich w języku aramejskim, dla greckich w języku Homera, a później również przekładano dany utwór na łacinę, nie mówiąc o dalszych wersjach językowych. Aramejskie tło językowe Wojny może również wyjaśniać odrębne warianty przekładu w kolejnym dziele Flawiusza i stanowi jeden z argumentów na rzecz semickiego tła ewangelii i wybranych perykop, które omawiałem w poprzedniej serii artykułów.

STAROŻYTNOŚCI ŻYDOWSKIE

(Antiquitates Judaicae, AJ), zwane też „Dawnymi Dziejami Izraela”, opublikowane zostały na przełomie lat 93/94 n.e. Pozycja ta opisuje przekrojowo całą historię starożytną Izraela od czasów Adama do wybuchu wojny żydowskiej.

Tutaj sytuacja jest prosta. Autor sam wskazuje dokładną datę powstania swojego dzieła. W zakończeniu pisze, że opisał historię do czasów Nerona, ale planuje kolejne publikacje omawiające zdarzenia „do dnia dzisiejszego, to jest do trzynastego roku panowania cezara Domicjana, a 56. roku mojego (tj. Flawiusza) życia”. 13 rok panowania Domicjana przypada na 93 lub 94 rok n.e. a rok urodzenia Józefa syna Matiasza na 37/38 n.e. Flawiusz przychodzi więc na świat, kiedy Piłat zostaje pozbawiony swojej funkcji i nie jest już rządcą Judei.

Co istotne, Starożytności powielają (miejscami wręcz dosłownie) materiał Wojny Żydowskiej. Dotyczy to czasów od Heroda Wielkiego do prokuratora Florusa, który rządzi Judeą w przededniu wybuchu powstania antyrzymskiego. Pozwala to na synoptyczne porównanie treści, czego przykładem wcześniejsze porównanie napływu tłumów i opis spalenia powstańców żydowskich w dniu Pięćdziesiątnicy. I tak, zgadliście. Wspólny materiał dotyczy również czasów Piłata i w miejscu gdzie AJ zawierają rzekomą* wstawkę o Jezusie – Testimonium Flavianum – BJ tego akapitu w ogóle nie posiada. Chyba nikt tego argumentu dotąd nie podnosił.

*rzekomą, bo rozbijającą ciągłość narracji i napisaną stylem niemającym nic wspólnego z Flawiuszem

AUTOBIOGRAFIA

wydana została między 95 a 99 r. n.e. jako dodatek do „Starożytności Żydowskich” w odpowiedzi na krytykę ze strony Justusa z Tyberiady, który zmarł ok. 100 r. n.e. Jest to pozycja dla nas wyjątkowo interesująca, bo przywołuje szereg zdarzeń z życia Flawiusza, identycznych z tymi, które przydarzyły się Jezusowi w ewangelii Łukasza oraz Pawłowi w Dziejach.

W kontekście historycznym dzieło to jest o tyle ważne, że Flawiusz był dowódcą wojsk żydowskich w Galilei i ani słowem nie wspomina o Jezusie z Nazaretu. Szeroko opisuje za to swoje walki z przywódcą miejscowych zelotów i buntowników: Jezusem z Galilei i jego szwagrem Justusem. Temat ten rozwiniemy w jednym z kolejnych artykułów.

PROCES WYDAWNICZY W STAROŻYTNOŚCI

Na koniec istotna uwaga. To, że np. Starożytności Żydowskie spisane zostały w roku 94., nie oznacza, że już w tym roku były dostępne na „rynku wydawniczym” cesarstwa rzymskiego. Błąd ten popełnia też sporo biblistów, przyjmując najkrótsze możliwe okresy wpływu jednego utworu na inny.

Jak to wyglądało w rzeczywistości? Tak jak i dzisiaj po powstaniu utworu konieczne jest przygotowanie odpowiedniej liczby jego kopii, wprowadzenie do obrotu, dystrybucja i promocja. Tak, wydanie książki dwa tysiące lat temu było w wielu aspektach podobne do nawet czasów współczesnych. Książka nie pojawiała się z automatu na rynku. Ktoś ją musiał zredagować, zrobić korektę, nanieść poprawki, przygotować egzemplarze nie do druku, a do żmudnej pracy profesjonalnych kopistów, też trzeba było dopłacić. Trzeba było zamówić materiał do produkcji: pergamin lub papirus. Trzeba było użyć swoich kontaktów rynkowych by rozpromować dany utwór wśród możnych ówczesnego świata. Od napisania do rozpowszechnienia danej księgi mogło minąć kilka lat.

Samo pisanie utworu zajmowało podobną długość czasu. Autor dyktował tekst sekretarzowi (gr. ἀμανουένσις). Z pomocy amanuensów korzystali cesarze, administracja publiczna, filozofowie, historycy i politycy.

Kilkukrotnie poprawiano i redagowano dany tekst. Flawiusz wspomina, że pisał po aramejsku a następnie po grecku, ale prawdopodobnie korzystał z pomocy greckich redaktorów (logografów), na co wskazują różnice stylistyczne w jego publikacjach. Niewykluczone, że Starożytności również w części pokrywającej się z Wojną były tłumaczone z wersji aramejskiej, co wyjaśnia synonimiczny charakter powielających się perykop i wersetów.

Przejdźmy jednak dalej. Po ukończeniu dzieła sporządzano „oficjalną” wersję, tzw. αὐτόγραφον (autograf) – oryginalny manuskrypt. Kopiści ręcznie przepisywali dany tekst i był to proces czasochłonny. Sporządzenie jednej kopii zajmowało około 1–3 miesięcy, przy czym oczywiście jeden tekst mógł być przepisywany naraz przez całą grupę kopistów, gdzie np. jeden sekretarz czytał tekst wzorcowy a dwudziestu skrybów zapisywało go ze słuchu. Przyśpieszało to proces kopiowana, ale przyczyniało się do błędów. W taki też sposób mogło powstać szereg błędów w tekście ewangelii, gdzie kopiści mieli problem z odsłuchem np. nazw hebrajskich, a korekta tego nie poprawiła. Stąd mamy z dziesięć wersji Nazaretu (Nazared, Nazareth, Nazrat i in.)

Pierwsze kopie były przeważnie przygotowywane dla wpływowych osób (mecenasów, urzędników, uczonych). Następnie dany utwór mógł być odczytywany publicznie w kręgach literackich i akademickich, co służyło jego promocji. Flawiusz przebywał w Rzymie, więc mógł prezentować swoje dzieło w domach arystokratów, bibliotekach i szkołach retorycznych. Mecenasi (sponsorzy) mogli finansować wykonanie kolejnych kopii dla zainteresowanych. Czas trwania to kolejne 1–3 lata, zanim tekst zaczął krążyć szerzej.

Ręczne kopiowanie przez zawodowych skrybów to 2–5 lat na zwiększenie popularności danego utworu. Dzieło Flawiusza mogło być kopiowane w skryptoriach i prywatnych bibliotekach. Ręczne kopiowanie było powolne i drogie, więc początkowo książka docierała tylko do elit intelektualnych.

Rzymskie biblioteki (np. w Rzymie, Aleksandrii, Atenach) mogły zamawiać kopie. Wpływowe dzieła były często czytane publicznie. Flawiusz pisał dla greckojęzycznych Żydów i Rzymian, więc jego książka mogła być czytana wśród żydowskich elit. Orientacyjny czas trwania: kolejne 3–5 lat, zanim dzieło stało się bardziej znane.

Jeśli Starożytności zostały ukończone w 94 r. n.e. a Vita jeszcze później, w okolicach 99 r., to Łukasz mógł mieć do nich dostęp na początku drugiego wieku. 3, 5 a może i nawet 10 lat po postawieniu ostatniej kropki na pergaminie. To, że Flawiusz po 5 latach decyduje się odpowiedzieć na stawiane mu zarzuty, świadczy o tym, że czas rozpowszechnienia się podobnego utworu w świecie grecko-rzymskim wynosił właśnie 5 lat, co jest spójne z przedstawioną powyżej analizą procesu wydawniczego.

WNIOSKI

Ewangelia Łukasza oraz Dzieje Apostolskie, odnoszące się do wszystkich trzech utworów Flawiusza, musiały powstać po 100 n.e., w okolicach 104 r. n.e. i później. Na początku drugiego wieku a nie w okolicach roku 85 r. n.e. jak się powszechnie przyjmuje w biblistyce. W tym samym czasie (pod koniec I w. n.e.) w obiegu pojawia się również kolejny tekst źródłowy Łukasza – „De Materia Medica” Pedaniosa Dioskurydesa.

Wnioski z tego płynące są jednak znacznie dalej idące. Z tekstu Łukasza korzystał „Mateusz”, co jest dla mnie bezsporne, a ostateczna redakcja „Marka” harmonizuje i konflatuje obydwa utwory. Również część listów rzekomo Pawłowych wyszła spod ręki Łukasza lub jego redaktorów w tym list do Hebrajczyków. Styl innych listów Pawłowych jest tożsamy z Dziejami Apostolskimi oraz Ewangelią Łukasza szczególnie w obszarze metafor sportowych, słownictwa militarnego, gospodarczego, nautycznego, medycznego, a w szczególności w identyczny sposób (mniej lub bardziej otwarcie) cytowane są utwory klasyków greckiej literatury, o czym również pisałem już wielokrotnie. Na dodatek część listów cytuje Łukasza na równi ze Starym Testamentem, jako część „Pisma”, a więc musiały powstać jeszcze później.

Wniosek końcowy: cały Nowy Testament, w kształcie jaki znamy, zaczął być redagowany po 100 r. n.e. a nie po roku 70. Oczywiście przed tą datą mogły istnieć w obiegu inne utwory źródłowe w tym logia czy krótsze ewangelie znaków lub męki, jak również ewangelie w języku „hebrajskim”. Nie jest też wykluczone, że wszystkie cztery ewangelie były przeredagowywane i harmonizowane przez jedną wspólną redakcję twórców, kopistów pod okiem redaktora naczelnego a ich odmienność wynika wyłącznie z kierowana utworu na inne rynki wydawnicze i pozyskiwania innych grup odbiorców: Greków, Rzymian czy Żydów.