Analiza drugiej zapowiedź męki
Wśród badaczy Nowego Testamentu od ponad stu lat dominuje przekonanie, że Ewangelia Marka jest najstarszą i jednocześnie najkrótszą z czterech ewangelii kanonicznych. Choć Nowy Testament nie zawiera jednoznacznej chronologii powstania poszczególnych tekstów, to jednak hipoteza ta zyskała szeroką akceptację w środowisku naukowym – zwłaszcza od drugiej połowy XIX wieku, wraz z rozwojem krytyki literackiej i porównawczej analizy tekstów ewangelicznych.
Podstawą tego przekonania jest przede wszystkim teoria dwóch źródeł (w skrócie: 2SH), według której Mateusz i Łukasz niezależnie korzystali z wcześniejszego tekstu Marka oraz z hipotetycznego źródła logiów Jezusa, zwanego Q (Quelle – „źródło”). Analiza porównawcza ma wskazywać, że znaczna część materiału zawartego w Ewangelii Marka została przejęta – nieraz niemal dosłownie – przez Mateusza i Łukasza, lecz z istotnymi dodatkami i modyfikacjami, co sugeruje, że Marek stanowił dla nich punkt wyjścia.
Kolejnym argumentem przemawiającym za wcześniejszym datowaniem Marka jest jego styl literacki – prostszy, bardziej bezpośredni, często zawierający nieoszlifowane sformułowania, które w pozostałych ewangeliach bywają wygładzone lub dopracowane. Język Marka uchodzi za mniej teologicznie rozwinięty, co może świadczyć o wczesnym etapie refleksji chrystologicznej.
Tak głosi teoria – ale jak jest w rzeczywistości?
Choć hipoteza o Markowym prymacie i teorii dwóch źródeł zyskała ogromny wpływ w nowożytnych badaniach nad Ewangeliami, coraz więcej danych tekstowych i filologicznych skłania do jej przemyślenia, a przynajmniej poważnej korekty. Wbrew przyjętym paradygmatom, szczegółowa analiza tekstu tej ewangelii wykazuje, że Marek niekoniecznie musi być pierwotny, a jego styl, struktura i teologia wcale nie są tak „proste” i „niedojrzałe”, jak często się przyjmuje. Kilka przykładów.
1. Łukasz zawiera Marka – ale w innej (krótszej) wersji!
Zgodnie z teorią dwóch źródeł, Łukasz i Mateusz niezależnie wykorzystali Ewangelię Marka jako jeden z głównych źródeł. Jednak u Łukasza materiał Markowy występuje w wersji stanowiącej tylko ok. 60% tej ewangelii. O ile więc faktycznie tekst Łukasza jest ogólnie rzecz biorąc (znacznie) dłuższy od ewangelii Marka, to jeśli usuniemy z niego materiał dodatkowy Q i L otrzymany w ten sposób spójny tekst Markowy, stanowiący jedynie… 60% wersetów Ewangelii Marka!
Co więcej, Łukasz łączy materiał Markowy z własnym w kilku dużych blokach, co pozwala w łatwy sposób na wydzielenie z niego dwóch ewangelii: wspólnej z Markiem oraz warstwy dodanej, wspólnej w części z Mateuszem.
2. Ewangelia Marka nie jest wcale najkrótsza – w wielu perykopach jest najdłuższa
Wbrew pozorom, Marek nie zawsze przedstawia najkrótsze wersje opowiadań. Wręcz przeciwnie – w wielu wypadkach perykopy Markowe są bardziej rozbudowane narracyjnie niż ich odpowiedniki u Mateusza i Łukasza. Ewangelia Marka lubuje się w szczegółach, dramatyzacji scen (np. egzorcyzmy, uzdrowienia, zapowiedzi męki), stosuje opisy dynamiczne i ekspresyjne. Mateusz i Łukasz często te sceny skracają lub „cywilizują”, co podważa tezę, że to oni rozwijali Marka – możliwe, że to Marek rozbudowywał wcześniejsze, bardziej zwarte relacje. Przykładem może być ostatnio omawiana perykopa o epileptyku.
3. Identyczne zmiany u Mateusza i Łukasza wobec Marka
Jeśli przyjąć, że Łukasz i Mateusz nie znali się nawzajem i korzystali niezależnie z Marka (jak zakłada 2SH), to trudno wyjaśnić fakt, że w wielu miejscach dokonują identycznych zmian względem tekstu Markowego. Chodzi tu zarówno o zmianę słownictwa, konstrukcji, jak i teologicznych ujęć. Takie zgodne korekty wskazują na wspólną redakcję lub zależność między sobą, co osłabia kluczowe założenie teorii dwóch źródeł.
4. Marek jako kompilator stylów Mateusza i Łukasza?
Zjawisko tzw. konflacji – łączenia wariantów stylistycznych z Mateusza i Łukasza – szczególnie widoczne jest w Ewangelii Marka. Przykładowo, Łukasz używa semityzmu / septuagintyzmu „gdy wzeszło/zachodziło słońce”, a Mateusz – greckiego zwrotu „a gdy nastał wieczór”. Marek natomiast łączy te dwa style w hybrydach typu: „Wieczorem, gdy zaszło słońce” (np. w Mk 1:32).
Takie przypadki są liczne i systematyczne – co sugeruje, że Marek znał oba źródła i dokonywał świadomej redakcji łączącej ich warianty. Trudno to wytłumaczyć w ramach 2SH, gdzie to Marek ma być źródłem, a nie syntezą.
5. Styl Marka wcale nie taki prosty – ślady „języka Łukasza”
Kolejny mit dotyczy rzekomo prostego, surowego stylu Marka. Tymczasem w tekstach wspólnych z Łukaszem Marek używa wyrażeń i słów charakterystycznych dla tzw. lepszego, bardziej literackiego stylu „Łukasza” (język „L”), który pojawia się w Dziejach Apostolskich.
To wszystko wskazuje, że Marek nie tylko znał styl Łukasza, ale świadomie go naśladował, wplatając wyrazy z jego języka w swój tekst – co świadczy raczej o zapożyczeniu z późniejszego, bardziej rozwiniętego stylu, niż o prymitywności.
6. Najwięcej szczegółów? To Marek je podaje
Wbrew utartemu przekonaniu, to właśnie Marek podaje najwięcej konkretnych szczegółów w opowieściach, które inni ewangeliści spłaszczają lub uogólniają. Przykładowo: Uzdrowienie ślepca pod Jerychem: u Marka to „Bartymeusz, syn Tymeusza, ślepy żebrak” (Mk 10:46), podczas gdy u Mateusza i Łukasza – po prostu „ślepiec jakiś”. Szymon z Cyreny: tylko Marek wspomina, że był ojcem Aleksandra i Rufusa (Mk 15:21), co może sugerować znajomość tych postaci w pierwotnym Kościele lub rozbudowę literacką i uszczegółowianie, typowe dla kolejnych redakcji a nie tekstu pierwotnego. W przypadku 2SH należałoby zadać pytanie dlaczego Łk i Mt wspólnie usuwają te same charakterystyczne dodatki? Może dlatego, że po prostu… ich nie znają? Takie detale wskazują, że Marek wcale nie ogranicza się do surowej narracji, ale buduje złożony i świadomy przekaz.
7. Marek – teologia mniej rozwinięta? Niekoniecznie
Teologicznie również Marek nie musi być „uboższy”. Owszem, u Marka Jezus jest prezentowany jako Syn Boży, ale z silnym naciskiem na tajemnicę (tzw. sekret mesjański). Natomiast to Łukasz częściej używa określeń „człowiek”, „prorok”, „sługa Boży”, co może sugerować wcześniejsze, bardziej ziemskie ujęcie chrystologii, w przeciwieństwie do Mateusza i Marka. W ten sposób Łukasz może być starszy teologicznie, a Marek – bardziej dojrzały redakcyjnie. Również i tutaj Marek łączy Łukaszowe perykopy o Jezusie – nowym Elizeuszu „napełnionym mocą Pana” z Mateuszowym Jezusem „Synem Dawida”, traktującym pogan jak psy. To wygląda wprost na kompilację dwóch teologii w jednym utworze.
Wnioski
Powtarzane od pokoleń twierdzenia, jakoby Ewangelia Marka była „najstarsza”, „najprostsza”, „najkrótsza” i „najmniej rozwinięta”, okazują się często skrótowe i nieprzystające do rzeczywistych danych tekstowych. Analiza strukturalna, lingwistyczna i redakcyjna wskazuje, że Marek może być późniejszą syntezą stylów Mateusza i Łukasza, a jego ewangelia – świadomą próbą skrócenia i uproszczenia wcześniejszych tradycji dla nowego kontekstu (np. wspólnot rzymskich). Zamiast być źródłem – może być produktem redakcyjnym, który zamyka, a nie otwiera, synoptyczną tradycję.
Przykład – Perykopa o drugiej zapowiedzi męki.
1. Perykopa ta jest najbardziej rozwinięta tekstualnie u Marka. To Łukasz ma najkrótszą, jednozdaniową wersję zapowiedzi męki:
= (A1) Syn Człowieczy ma być wydany w ręce ludzi.
Mateusz i Marek rozbudowują ten tekst, dodając werset o zmartwychwstaniu:
= (A2) I zabiją go, i trzeciego dnia zostanie podniesiony.
Wreszcie, Łukasz zamyka całość podsumowaniem typowym dla jego materiału L oraz Dziejów:
= (B) Oni zaś nie pojmowali oznajmienia.. I bali się zapytać go… które znajdziemy również u Marka.
Podsumowując, Łukasz posiada tekst A1 + B, Mateusz A1 + A2, a Marek… A1 + A2 + B, który łączy materiał Mateusza A2 oraz Łukasza B.
2. W perykopie tej widzimy liczne konflacje nie tylko na poziomie całych akapitów (tu: A2 (Mt) + B (Łk), ale też pojedynczych zdań:
Łk: (I stamtąd wyszedłszy) + Mt: Gdy zbierali się zaś oni w Galilei
= Mk: I stamtąd wyszedłszy, przechodzili przez Galileę.
Łk: rzekł do uczniów swoich + Mt: rzekł im
= Mk: nauczał bowiem uczniów swoich i mówił im
3. W perykopie tej widoczne jest minor agreement – zgoda stylistyczna Łk i Mt przeciwko Markowi: obydwaj używają czasownika μέλλω (w formia gramatycznej μέλλει = „ma, ma być”), którego nie ma u Marka. Róznica ta wzmiacnia również konflacyjny charakter tej perykopy u Marka:
Tekst Marka posiada czasownik παραδίδοται w czasie teraźniejszym – Syn człowieczy dosłownie „jest wydawany”, ale w sensie opisu nieuniknionej przyszłości: tj. „będzie niechybnie wydany”. Por. polskie „idzie deszcz” (bo widać chmury na niebie).
Łukasz i Mateusz zmieniają (?) ten styl reporterski typowy dla Marka w identyczny sposób na μέλλει… παραδίδοσθαι: ma być wydany. Znaczenie identyczne, ale napisane greką typową dla Łukasza.
Wreszcie: Mateusz i Marek rozbudowują ten wątek o śmierć i zmartwychwstanie, przy czym w tej drugiej części Marek stosuje typowy dla Mateusza czas aorystu – czasu przeszłego – w sensie przyszłości: zostawszy zabitym.
Identyczny zabieg znajdziemy np. w modlitwie Pańskiej: i nie wodziłbyś nas, gdzie aoryst w trybie przypuszczającym oznacza przyszłość. Identycznie jest też w języku polskim: „pomalowałbyś mi mieszkanie” „pomalowawszy mieszkanie, dostanie zapłatę”. Osoby nie znające greckiej gramatyki wykłócają się na forach że np. modlitwa ojcze nasz dotyczy przeszłości. Tymczasem w grece czas teraźniejszy może opisywać również przeszłość jak i przyszłość (opis „historyczny”), a czas przeszły potencjalną przyszłość. I, jak wskazałem wyżej, identycznie jest w języku polskim kiedy mówimy np. „idzie” w sensie poszedł lub nadejdzie.

Podsumowując:
Wersja Łukasza jest w pełni Łukaszowa (styl L) i najkrótsza.
Wersja Mateuszowa poprawia tekst wspólny A1 zgodnie ze stylem Łukasza, i dodaje fragment A2 w stylu M.
Wersja Markowa posiada trzy fragmenty tekstu i każdy w innej stylistyce!
A1 – παραδίδοται – styl Markowy
A2 – ἀποκτανθεὶς- styl Mateuszowy
wprowadzenie i zakończenie B: w stylu Łukasza L.
4 Na koniec – dowód ostateczny, czyli wykorzystanie języka L w tekście Marka.
Pierwsze słowo Marka „i stamtąd” – Κακεῖθεν – występuje tylko w tym jednym wersecie Marka oraz powszechnie w materiale własnym Łukasza:
= Mk 9:30 i Łk 11:53, Dz 7:4, 13:21, 14:26, 16:12, 20:15, 21:1, 27:4, 28:15, brak w innych miejscach NT.
Zakończenie: nie pojmowali tej wypowiedzi….
ἀγνοέω (agnoeō) nie pojmować, nie rozumieć – tylko w tym jednym wersecie Mk 9:32 oraz w Łk 9:45, Dz 13:27, 17:23 + 17 razy w listach Pawłowych.
ῥῆμα (rēma) oznajmienie, wypowiedź, słowo, rzecz, wydarzenie – kolejny wyznacznik stylistyczny Łukasza, u Marka tylko w 9:31 oraz 14:72 („Piotr i kogut”), u Mateusza w kilku perykopach Łukaszowych, u Łukasza powszechnie, az trzydzieści jeden razy, w tym dziesięć razy w historii narodzin.
Łk 1:37, 38, 65, 2:15, 17, 19, 29, 50, 51, 3:2, 5:5, 7:1, 9:45, 18:34, 20:26, 24:8, 11 + Dz [2:14, 5:20, 32, 6:11, 13, 10:22, 37, 44, 11:14, 16, 13:42, 16:38, 26:25, 28:25.
Dodajmy, że rema użyte jest tutaj jako hebraizm – hebr. דָּבָר (dābār) oznacza zarówno słowo, wypowiedź jak i rzecz, wydarzenie, to co ma nastąpić; por. Łk 1:37, 2:15, Dz 10:37: oni zaś nie rozumieli tej zapowiedzi, tego co ma nastąpić! i nie pojmowali tego.
Dodajmy, że „ῥῆμα” (rēma) użyte w tym kontekście ma charakter hebraizmu – odpowiada ono hebrajskiemu słowu דָּבָר (dābār), które oznacza zarówno słowo, wypowiedź, jak i rzecz, sprawę, wydarzenie, czyli to, co się dzieje lub ma się wydarzyć. Ten semicki zakres znaczeniowy pozwala na grę słów, trudną do oddania w języku greckim, a jeszcze trudniejszą w przekładzie.
Porównaj np. Łk 1:37 („żadne słowo [ῥῆμα] od Boga nie jest niemożliwe”), czy Łk 2:15 („chodźmy więc do Betlejem i zobaczmy to wydarzenie [τὸ ῥῆμα]”), a także Dz 10:37 („znacie sprawę [τὸ ῥῆμα], która rozniosła się po całej Judei…”) – wszędzie tam ῥῆμα pełni funkcję nośnika słowa i zdarzenia jednocześnie.
W zapowiedziach męki (np. Mk 9:31–32, Łk 9:44–45) uczniowie „nie rozumieli tego słowa” – w sensie zarówno treści wypowiedzi, jak i tego, co ma się wydarzyć. To tworzy subtelną warstwę semantyczną, zakorzenioną w hebrajskim sposobie myślenia i mówienia, gdzie poznanie (בִּין – bin, rozumieć; יָדַע – yada‘, znać) i słowo/wydarzenie (דָּבָר – dābār) są ściśle powiązane.
Oznacza to wprost, że werset Mk 9:32 jest osadzony w hebrajskim sposobie wypowiedzi Łukasza 9:45 tworząc również grę słowną yaDA – DAbar.
Pójdźmy jednak dalej: Werset Łukasza 9:45 (tożsamy z Mk 9:32) jest niemal identyczny z materiałem L w Łk 18:34, ale oddany został w sposób odwrócony:
Łk 9:45a Oni zaś nie pojmowali oznajmienia tego;
i było [ono] zasłonięte przed nimi,
aby nie pojęli go.
Łk 18:34 A oni nic z tego nie rozumieli
i oznajmienie to było ukryte przed nimi,
i nie pojmowali, co powiedziano.
WNIOSKI KOŃCOWE
Materiał Mk 9:32-32 stanowi konflację wyrażeń Mateuszowych (Γαλιλαίας, ἀποκτενοῦσιν αὐτόν, ἀποκτανθεὶς) oraz Łukaszowych (Κακεῖθεν, ἠγνόουν, τὸ ρῆμα, ἐφοβοῦντο).
Tekst Marka nie tylko łączy elementy narracyjne obecne w Ewangelii Mateusza i Łukasza, ale również scala ich odrębne słownictwo oraz styl wypowiedzi, charakterystyczny dla każdego z tych autorów. Obserwujemy tu nie tylko zapożyczenia leksykalne, ale też stylowe i kompozycyjne, co wskazuje na świadomą redakcję o charakterze konflacyjnym i harmonizującym.
W rezultacie wersja Markowa okazuje się:
– najdłuższa,
– najbardziej rozbudowana narracyjnie,
– a zarazem najmniej spójna stylistycznie spośród paralelnych perykop.
Wnioski tego rodzaju można jednak wyciągnąć jedynie poprzez analizę tekstu greckiego, ujętego w formie synoptycznego zestawienia. Lektura tekstu ewangelicznego w wersji narracyjnej (ciągłej), zwłaszcza w tłumaczeniach (np. angielskim czy polskim), nie ukazuje złożoności redakcyjnej, ani też nie pozwala dostrzec warstwowości i wzajemnych zależności pomiędzy tekstami synoptycznymi.









