Dziś święto Jana Chrzciciela więc warto z tej okazji przybliżyć kilka mało znanych faktów na temat tej postaci w kontekście oroblemu synoptycznego.

KWESTIA IMIENIA

Imię a dokładniej przydomek Jana Chrzciciela występuje w Nowym Testamencie w dwóch formach leksykalnych, które w polskich przekładach są zazwyczaj ujednolicane:

1. Jan (Jochanan) Chrzciciel, dosł. „Zanurzacz” – po grecku: Ἰωἀννης ὁ βαπτιστῆς /iōánnēs ho baptistēs/.

2. Jan (Jochanan) Chrzczący – po grecku: Ἰωἀννης ὁ βαπτίζων /iōánnēs ho baptízōn/.

Ta druga forma występuje WYŁĄCZNIE u Marka.

Spójrzmy na przykłady:

1) Mk 1:4 Jan Chrzczący = Mt 3:1 Jan Chrzciciel = Łk 3:2 Jan, syn Zachariasza

2) Mk 6:14 Jan Chrzczący = Mt 14:2 Jan Chrzciciel = Łk 9:7 Jan oraz Łk 9:9 Jana = Mk 6:16 Jana

3) Mk 6:24 głowę Jana Chrzczącego (τοῦ βαπτίζοντος), ale dublet w: Mk 6:25 głowę Jana Chrzciciela (τοῦ βαπτιστοῦ) = Mt 14:8 głowę Jana Chrzciciela (τοῦ βαπτιστοῦ).

Werset Mk 6:25 to jedyne miejsce, gdzie Marek ma wersję „Chrzciciela” zgodną z tekstem Mateusza, mimo że wcześniej cały czas używa formy „Chrzczącego”. Może być to jeden z przykładów tzw. błędu zmęczenia kopisty, kiedy jeden z redaktorów podąża za tekstem drugiego i dokonuje zmian w nazewnictwie, ale w pojedynczych miejscach zapomina o swoim „nawyku” i kopiuje wersję, która jest mu leksykalnie obca.

Możliwe też, że takie przypadki wynikają z późniejszej obróbki tekstu i harmonizacji tekstu ewangelii. Jeżeli jednak zakładamy, że posiadany tekst Marka jest pierwotny to opisany wyżej błąd zmęczenia kopisty może wskazywać na kierunek redakcji tekstu: to Marek kopiuje i przeredagowuje Mateusza i w jednym z miejsc zapomina zmienić imię Chrzciciela z rozpędu kopiując tekst Mateusza.

Kierunek redakcji tekstu: Mateusz → Marek.

Podobnie jest w wersetach Łk 9:9 Jana = Mk 6:16 Jana, gdzie Marek kopiuje fragment w stylistyce Łukasza (motyw proroka Eliasza), zachowując manierę Łukasza, który w większości przypadków pisze o „Janie”, pomijając jego przydomek.

Perykopa o wyznaniu Heroda ma też inny ciekawy fragment. Mateusz pisze o „słuchach” czyli plotkach o Jezusie, Marek o jego „imieniu”, które stało się jawne, Łukasz o tym, co się stało. Marek nie tylko ma wersję po raz kolejny konflacyjną, łączącą słownictwo Mateusza i Łukasza, ale też posiada inny wariant Mateusza: w języku hebrajskim słuch, plotka, fama oraz imię to jedno i to samo słowo: szem, szema. Mateusz posiada więc faktyczne znaczenie, marek tekst dosłowny. Drugi wniosek jest też równie ważny: tekst Mateusza występował w wersji hebrajskiej nie tylko w logiach, ale również w częściach narracyjnych. Nie jest to nic nadzwyczajnego. Podobnie dwujęzyczne wydania znane są z dzieł Flawiusza, który sam opisuje taki proces translacyjny w Prologu Wojny Żydowskiej a do Starożytności Żydowskich wprowadza inną wersję tłumaczenia z hebrajskiego na grekę, tam gdzie powiela fragmenty Wojny.

Kierunek redakcji tekstu: Łukasz / Mateusz (inna wersja tłumaczenia) → Marek.

SCENA CHRZTU

Scena chrztu Jezusa występuje nie tylko w ewangeliach kanonicznych, ale też… w Dziejach 13:25, gdzie autor posługuje się sportową symboliką Pawła: Jak zaś wypełniał Jochanan

bieg, mówił: „Kim mi być, sądzicie, ja nie jestem. Lecz oto idzie po mnie, któremu nie jestem godzien but u stóp rozwiązać”.

I dokładnie ta, nieco inna od synoptyków wersja, występuje u (ewangelisty) Jana: I przyznał, a nie zaprzeczył; i przyznał, że: „Ja nie jestem Pomazańcem”

Dzieje: οὐκ εἰμὶ ἐγώ = Jan: ἐγὼ οὐκ εἰμὶ ὁ χριστός

ouk eimì egṓ = egṓ ouk eimì ho christós

I podobnie dalej:

Dzieje 13:25 któremu nie jestem godzien (οὗ οὐκ εἰμὶ ἄξιος)

Jana 1:26-27 któremu nie jestem godzien (οὗ οὐκ εἰμὶ ἄξιος)

Łukasza 3:15-16 któremu nie jestem ZNACZNY (οὗ οὐκ εἰμὶ ἱκανὸς)

Ponownie Jan podąża za tekstem Dziejów (lub na odwrót), lub obaj autorzy korzystają ze wspólnego źródła.

Kolejny wniosek: albo autor Jana znał Dzieje, albo autor Dziejów znał tekst Jana, albo obaj korzystali z tej samej tradycji tekstualnej, odmiennej od synoptyków, albo też – o czym pisałem przy okazji identycznych anagramów u Jana i w Dziejach: obydwa utwory pochodzą od tego samego autora lub tej samej redakcji / grupy autorów. Bo wiele też wskazuje na to, że Dzieje, Łukasz czy Jana (i nie tylko oni) mają po kilku autorów pracujących wspólnie nad jednym tekstem.

GOŁĄB

I na koniec jeszcze jedna ciekawostka. W trakcie chrztu duch święty pojawia się pod postacią gołębicy. Po hebrajsku gołąb to Jona. „Znak Jony proroka” to znak Gołębia. W jednej scenie występuje też Jezus (Jeszua), Jan (Jochanan) i gołąb (Jona), co sugeruje również możliwą grę słów na tle hebrajskim: jochanan – jona.

Jednocześnie w języku aramejskim wyrażenie „syn Jony” – czyli bar-Jona – mogło pełnić funkcję nie tylko dosłownego imienia („syn Jonasza”), lecz także stanowić kryptonim używany dla określenia zelotów, gorliwców, buntowników, związanych z ruchem oporu przeciwko władzy rzymskiej, ponieważ imię Jona (gołąb) bywało ironicznie stosowane wobec tych, którzy w rzeczywistości nie byli „gołębiami pokoju”, lecz „jastrzębiami” wojny.

Obraz Davida Zelenki (2005).