Pomimo dziesiątek telefonów i składanych zamówień z przykrością informujemy, że wczorajsza informacja o tabliczkach czekolady była niestety tylko żartem primaaprilisowym. Nie jest jednak powiedziane, że do tematu nie powrócimy. Na początku np. w formie krówek z logiem synopsy.
Żartem jednak nie jest pierwsze wydanie kwietniowe „Synopsy”, w którym szczególną uwagę zwracają zmiany w perykopach o epileptyku oraz o czujności i złodzieju – obydwie autorstwa Łukasza. Z tych dwóch pierwsza nawiązuje ponownie do Katullusa z Wojny Żydowskiej Flawiusza.
Fascynującym spostrzeżeniem jest to, że w perykopie o epileptyku (opętanym duchem niemym), mamy do czynienia ze wzmocnieniem narracji w stosunku do wcześniejszej sceny egzorcyzmów – czasowniki ἔρρηξεν (rzucił z impetem) i συνεσπάραξεν (szarpnął gwałtownie, próbował rozszarpać) są o stopień mocniejsze od ρίψαν (rzuciwszy, Łk 4:25) i σπαράξαν (szarpnąwszy, Mk 1:26), występujących w perykopie o opętanym w synagodze (T.38), a zachowanie epileptyka na wielu płaszczyznach przypomina zachowanie Katullusa.









