Wracamy do tajemnic francuskiej miejscowości Rennes-le-Château i związanych z nią manuskryptów. Jak pamiętamy kilkadziesiąt lat po ich „odkryciu”, a 20 lat po śmierci de Cheriseya, niezależni blogerzy odkryli rzeczy, o których rzekomi autorzy manuskryptów nie mieli pojęcia. Dla przykładu, tekst „małego pergaminu” nie pochodzi z kanonicznego, łacińskiego tekstu Wulgaty, ale z wyjątkowego w swych wariantach starołacińskiego Kodeksu Bezy.
W tym samym czasie, czyli gdzieś na przełomie lat 90. i początku tego wieku odkryto jednak rzecz, której kompletnie nikt się nie spodziewał i o której nikt wcześniej nie pisał. Nawet obecnie temat ten w internecie praktycznie nie istnieje. Otóż na mniejszym z dokumentów część wyrazów została zapisana w sposób tak wyrafinowany, że po odwróceniu manuskryptu do góry nogami otrzymujemy… SŁOWA W JĘZYKU GRECKIM. I nie są to przypadkowe wyrazy, ale dotyczące części ciała – w korelacji do miejsca na dokumencie.
Powtórzmy jeszcze raz: tekst stworzony rzekomo przez ignorantów i francuskich dowcipnisiów, nieznających łaciny, nie tylko zawiera mieszankę kilku wersji łacińskich, ale też posiada słowa w języku greckim ukryte w wyrazach łacińskich. Co więcej słowa te tworzą kolejne gry już w samym języku greckim, czego do tej pory nikt nie zauważył, a był ta pierwsza rzecz jaka rzuciła mi się w oczy, kiedy wróciłem do tematu Rennes-le-Château.
1) θήκη = GRÓB
Spójrzmy na przedostatnią linię tekstu. Tutaj pomiędzy CUM ERANT a QUIBUS NON LICEBAT umieszczono dziwacznie wyglądający wyraz UXUΘ z dwoma kropkami. W tekście Bezy nie ma tu takiego słowa, ale w Wulgacie dokładnie w tej linii jest termin IPSO. Autor manuskryptu nie tylko korzystał więc z Bezy, ale dodatkowo znał biegle Wulgatę i dodał pominięty przez Bezę wyraz:
Beza: qui cum erant…
Wulgata: qui cum IPSO erant…
Cztery litery, z których ostatnie „o” zmieniono na grecką „thetę”. Do tego kropki przy wyrazie sugerujące obrót manuskryptu czy też odmienny odczyt. I kiedy odwrócimy ten wyraz do góry nogami otrzymamy… greckie θήχη, wariant wyrazu θήκη (thēkē). Termin ten ma trzy podstawowe znaczenia, każde w kontekście „chowania” czegoś:
1. Grób, mogiła, pochówek.
2. Skrzynia, szkatuła na kosztowności, schowek.
3. Pochwa miecza.
W Nowym Testamencie słowo to występuje tylko jeden raz, w Ewangelii Jana 18,11: Βάλε τὴν μάχαιραν εἰς τὴν θήκην· Schowaj swój miecz do pochwy!
2) θηλή = PIERŚ
To nie wszystko. Wyraz θήκη ujęto w formie obocznej θήχη (iks zamiast k) dzięki czemu autor dodaje drugi kontekst: χ zapisano w taki sposób, że wygląda jak greckie λ (lambda) z daszkiem, a to pozwala nam na dodatkowy odczyt:
θηλή = pierś, sutek.
Por. θῆλυς – żeński, kobiecy (w znaczeniu: mający piersi do ssania) – występujące w NT tylko w Mt 19,4; Mk 10,6; Gal 3,28: ἄρσεν καὶ θῆλυ – dosł. „męskim i żeńskim / samcem i samicą uczynił ich”. Tutaj rdzeniem jest czasownik „ssać”, „kobieta” jest znaczeniem pochodnym, wtórnym. Ta, która ma piersi do ssania.
Zapis θήχη pozwala więc na podwójny odczyt: θήκη – grób, skrzynia na kosztowności ale też: θηλή – kobieca pierś.
3) ωλένη = ŁOKIEĆ
Po prawej stronie pergaminu uwagę zwraca kolejny wyraz z kropką – jak widać kropki zostały naniesiono celowo – łacińskie DUMEUM. Tym razem odczyt łaciński jest wyraźny, ale widzimy też, że pierwsze „M” podzielono na dwie litery: lambda i E, czyli coś tu ewidentnie nie gra. I faktycznie, po obróceniu pergaminu mamy wyraźne, greckie… ωλένη, które znaczy po prostu „łokieć” (lub przedramię).
4) φτέρνα = PIĘTA
I tu dochodzimy do ostatniego słowa. Na samej górze pergaminu mamy kolejne θ z wyraźną kropką, tyle że… mimo wysiłku badaczy terminu tego nie odczytano. Obok tej litery nie ma innych greckich znaków. Odkryto jedynie, że wszystkie te dodatkowe kropki na pergaminie łączą się ze sobą tworząc trójkąt, po środku którego umieszczono symbol strzałki. Rozłożenie greckich znaków oraz kropek nie jest więc przypadkowe. Podobnie zresztą jak innych dodatkowych elementów graficznych na pergaminie.
Zadałem sobie w tym miejscu pytanie: jeżeli w górnej części tekstu mamy wyraz oznaczający „pierś”, po lewej „łokieć”, to na dole powinna być niższa partia ciała: biodro, udo, kolano, stopa. Żaden grecki termin nie pasował mi jednak do słów θ-P-N-A (tu A bez kreski), pewne podobieństwo widoczne było jednie z kolanem, γόνυ. I w tym momencie dokonałem odkrycia. Pierwsza litera to nie θ a φ i odpowiedź jest już prosta: φPNA to skrócony zapis φτέρνα (fterna) – pięta! Brakujące TE znajdziemy.. tuż nad tymi wyrazami, w kolejnym wersecie.

O ile więc dwa pierwsze słowa były znane od ponad 20 lat, trzeci termin został odkryty przeze mnie osobiście, podobnie jak gra słowna z „piersią”. Tego też do tej pory nikt nie widział.
Podsumujmy – w tekście odwróconego manuskryptu mamy trzy greckie słowa:
– na górze dwuznaczne θήχη oznaczające θήκη = GRÓB, ale też θηλή = PIERŚ;
– po prawej wysunięte ωλένη = ŁOKIEĆ;
– i na spodzie φ(τέ)ρνα = PIĘTA.
Trzy części ciała wpasowane w układ pergaminu. I nie tylko w ten układ. Słowa te mają bowiem jeszcze jedno, zaskakujące znaczenie, ale o tym w kolejnym odcinku.









