Ryba i wąż - parabole zwierzęce w ewangeliach
Nazorejczyk czyli Święty Boga

Amerykański fizyk Nick Herbert znany jest z głównie ze swojej pracy Quantum Reality, omawiającej podstawy percepcji rzeczywistości na gruncie fizyki kwantowej. W ramach Fundamental Fysiks Group przy Lawrence Berkeley National Laboratory zajmował się interpretacją mechaniki kwantowej, paradoksem EPR czy nierównością Bella. Dowodził możliwości podróży z prędkościami nadświetlnymi. Obecnie tworzy podwaliny fizyki kwantowej opartej na jej holistycznej interpretacji.

Mało osób zna jego drugie oblicze – poety i to poety mocno kontrowersyjnego. Poniżej jeden z jego nieco obrazoburczych wierszy – w oryginale a następnie w moim przekładzie czy raczej interpretacji.

Magdalene

What Christian would not somersault with glee
To travel back to ancient Galilee?
To walk barefoot on Israel’s holy ground
And videotape the Sermon on the Mount?

Then envy me, for I lived in His time
I knew the Man: we shared a glass of wine
And later on this not unpleasing bod
Was wrapped around the very limb of God.

What Christian would not sell his wife and farm
To listen to His voice or touch His arm?
I walked and touched and harkened to His word
And felt His first and second coming, and His third.

I held Him heard Him sobbing in His sleep
He dreamt of nails punching thru His feet
To me alone He spoke His Secret Name
And which of you could ever say the same?

Nick Herbert, 2002

Magdalena

Czy jest coś czego chrześcijanin
Nie dałby w swej tęsknocie
By stanąć u wybrzeży Galilei
By gołą stopą dotknąć zimnych piasków Izraela
I swoje dłonie unieść w Świętej Ziemi
Ustami poczuć zapach martwych wspomnień

Więc zazdrość mi, bo ja tam byłam
Poznałam Go, piliśmy razem wino
Tańczyliśmy na tafli Jeziora Genezaret
Uczniowie jego brali nas za zjawy

Czy jest coś czego by nie sprzedał
Nie oddał w zastaw swojej duszy
By strzelić sobie selfie z Nim na Górze Tabor
I na facebooka wrzucić zdjęcia z Getsemane
Usłyszeć jego głos i szept tuż obok
Ustami poczuć zapach jego włosów

Więc zazdrość mi, bo ja tam byłam
I z jego warg spijałam każde słowo
Gdy po raz pierwszy, drugi, trzeci
racji swych dochodził – drżałam

Trzymałam Go w objęciach podczas snu
Gdy śnił jak kłuje Go coś w boku
Gdy spałam, szeptał mi Swe Święte Imię
Nie Tobie – tylko Mnie, jedynej

Krzysztof Sykta, 12.06.2016

___

ilustracja: Maria Magdalena, Jan van Scorel ok. 1530 r.