Niezmienność Pisma
Jakub, syn Alfeusza

Rzecznicy integralności słowa bożego za wszelką cenę i wszelkimi sposobami są w stanie dowieść, że wszelkie różnice zawarte w ewangeliach, podobnie jak i inne dywersyfikacje tekstu biblijnego, są sprzeczne tylko na pozór, w zasadzie sprzeczne nie są, że każdą nieścisłość da się wyjaśnić. Wystarczy odpowiednie założenie lub hipoteza. Łukasz i Mateusz piszą o innym ojcu Józefa lub Salatiela? Rozwiązanie jest proste. Jeden z nich pisze o ojcu rodzonym, drugi prawnym, a w zasadzie to Łukasz być może opisuje ród Maryi, mimo że o tym nie wspomina a wręcz takiej tezie przeczy w innych miejscach swej ewangelii.

W podobny sposób wytłumaczyć można każdą nieścisłość i każde zróżnicowanie treści. Zapomina się przy tym o jednym – zarówno Łukasz jak Mateusz tworząc własną opowieść, dochodzą do tego samego celu innymi środkami.

Współczesna krytyka tekstu biblijnego, opierając się na hipotezie dwóch źródeł, koncentruje się na różnicach między tekstem Łukasza i Mateusza. Obydwaj ewangeliści korzystać mają z (co najmniej) dwóch wspólnych źródeł pisarskich – ewangelii Marka i zbioru mów Jezusa zwanego Quelle, stanowiącego podstawę Kazania na górze / dolinie czy Mowy misyjnej do uczniów. W oparciu o te dwa źródła, nie licząc tekstów pobocznych, tworzą własne, odrębne opowiadania o czynach i mowach Jezusa.

Takie założenie można uznać za błędne z jednej głównej przyczyny. W praktycznie wszystkich warstwach tekstu widać zależność Łukasza od Mateusza. Mówiąc w skrócie: Łukasz zmierza do tego samego celu co Mateusz, inną ścieżką i tworząc inną opowieść, ale opierając się na tekście Mateusza lub na jakiejś jego wcześniejszej wersji. W kategoriach współczesnego nazewnictwa Ewangelię Łukasza można traktować jako sequel – napisać to samo, tylko inaczej, szerzej, w oparciu o inny rdzeń i temat przewodni, wykorzystując i twórczo rozwijając pierwowzór, o czym autor sam zresztą wspomina w prologu, nadmieniając, że „wielu” przed nim „brało w swe ręce skompilowanie opowieści, stąd też i on „postanowił, dokładnie, po kolei, to opisać”.

Narodzenie

U Mateusza Jezus przychodzi na świat w czasach rządów Heroda Wielkiego, jego rodzice są mieszkańcami Betlejem, a nie Galilei (Mt 2:1). Uciekają do Egiptu, po czym, nie mogąc wrócić do Judei gdzie rządzi tyran Archelaos, osiedlają się w galilejskim Nazarecie. Rzecz jasna jednoznaczny zwrot „osiedlił się” jest nagminnie fałszowany w przekładach chrześcijańskich.

Łukasz rozpoczyna swoją historię, tam gdzie kończy ją Mateusz. Wraz ze śmiercią Archealosa Judea przechodzi pod rzymską jurysdykcję i nowy rządca, Kwiryniusz organizuje spis ludności pod cele podatkowe (Łk 2:1). U Mateusza Józef boi się wrócić do Judei i ucieka do Galilei, będącej wtedy osobnym minipaństewkiem pod władzą Antypasa. U Łukasza rodzice spędzają pierwsze dni po porodzie w Jerozolimie po czym wracają do miasta „swego”:

rodowody1Obydwaj opisują to samo, tylko inaczej. U Mateusza Jezus staje się Nazorejczykiem, przez to, że osiedlił się w mieście zwanym Nazaret / Nazara. Łukasz odczytuje ten zwrot dosłownie – jako Święty Pana, nazirejczyk (2:23, podobnie 1:35 – świętym będzie nazwany, synem bożym). Jak łatwo zauważyć, w ewangeliach Jezus nigdzie nie jest nazywany Świętym, ale jest za to nazywany Nazorejczykiem

Nazorejczyk, Święty, Syn Boga. Wszystkie te terminy należy traktować jako synonimy. We wspólnotach mandejskich wyznawców Jana Chrzciciela nazorejczykami nazywa się najwyższych kapłanów. [1, 2] Zwrot „Syn Boga” w języku semickim oznacza to samo co „Sługa Boga”, czyli osobę posłuszną bogu, a nie spłodzoną przez Boga. Odczytywanie tego zwrotu dosłownie jest tak samo sensowne jak twierdzenie, że „Syn Dawida” czy „Syn Abrahama” to osoba spłodzona osobiście przez Dawida lub Abrahama, a „Syn Sprawiedliwości” to pewnie dziecię bogini Temidy… Ale jak wiadomo, ciemny lud wszystko kupi.

Nazorejczyk to dosłownie ktoś odosobniony, poświęcony, ale też strażnik (Prawa), a samo słowo, termin, jak i społeczna funkcja nazireatu wywodzi się z religii egipskiej (por. egipskie, neczeru, neter, neterit oparte to ten sam semicki rdzeń [4]). Podobnie termin Magdala dosłownie oznacza Wieżę i może mieć podobny wymiar tytularny. W Pieśni nad Pieśniami Oblubienica nazywana jest Wieżą Dawida i Wieżą z kości słoniowej. Wieża, podobnie jak strażnica, jest symbolem Warowni, obrony wiary, nazireatu.

Jezus Strażnik i Maria Wieżysta. Kapłan i Kapłanka. Strażnik i Strażniczka.

Nazirejczykami byli też starotestamentowi Samuel (1 Sm 1), Józef (Rdz 30) czy Samson (Sdz 13), w oparciu o których historie powstały Łukaszowe historie narodzin [3]. Warto też dodać, że u Łukasza nie tylko łono Marii jest napełnione Duchem świętym (1:25), ale też łono Elżbiety (1:15).

Warto w tym kontekście zwrócić uwagę na słowa setnika spod krzyża.

U Mateusza mamy zwrot: „Zaprawdę ten był Synem Bożym”. (a raczej w tym miejscu z małej litery: synem bożym).

U Łukasza: „Zaiste człowiek ten był sprawiedliwy”.

W zasadzie w tym przypadku można wręcz mówić o dwóch odmiennych tłumaczeniach z aramejskiego lub innego oryginału. Ten sam tekst, tyle że spisany inaczej. Typowy przypadek dotyczący translacji, a nie niezależnej kreacji.

Wniebowstąpienie

Identyczna zmiana następuje w finalnym partiach ewangelii. U Mateusza uczniowie podążają na górę, do Galilei (28:16). Łukasz ponownie powraca do Jeruzalem, a rozstanie ma miejsce u stóp Góry Oliwnej, w Betanii. I mimo zmiany lokalizacji, w obydwu ewangeliach Jezus wypowiada praktycznie te same słowa (w wersji przednicejskiej):

rodowody2

Rodowody

Wydaje się, że o rodowodach Jezusa napisano prawie wszystko. Sceptycy akcentują ich zróżnicowanie i sprzeczności, apologeci biblijni potrafią znaleźć rozwiązanie każdego problemu. Na początku tego artykułu wspomniano o innych ojcach Józefa i prostym rozwiązaniu katolickim, wymyślonym jeszcze przez Euzebiusza: rodowód Jezusa w wersji Łukasza to tak naprawdę rodowód Maryi, i stąd różnice. Jakież to proste, i jakież błędne… Wystarczy bowiem sięgnąć do tekstu ewangelii by stwierdzić, że w praktycznie każdym innym miejscu to Józef a nie Maryja nazywany jest potomkiem Dawida, a krewni Marii nazwani są z kolei „z córek Aarona”:

(…) przyrzeczonej mężowi, imieniem Józef, z domu Dawida (1:27)

wzbudził róg zbawienia nam w domu Dawida, sługi swego (tj. w domu Józefa 1:69)

Poszedł zaś i Józef z Galilei, z miasta Nazareth, do Judei, do miasta Dawida, zwanego Betlejem, dlatego że był on z domu i rodu Dawida, by być spisanym z Mariam, przyrzeczoną mu. (2:4 – 2:5)

Najbardziej dosadny jest ostatni z przytoczonych wersetów. Wg Łukasza to Józef pochodził z domu i rodu Dawida i dlatego ze swą małżonką wyruszyli do miasta Dawida. Maria poszła z nim bo była mu przyrzeczona i tylko dlatego. Podobnie w ewangelii Mateusza: Józefie, synu Dawida (1:22), to Józef jest potomkiem Dawida…

Zasada hebdomatyczna I: 42

W rodowodach Jezusa w zasadzie tylko jedna rzecz nie była bardziej szczegółowo badana: ich wewnętrzna struktura i zależności. Obydwa rodowody mają charakter hebdomatyczny tj. opierają się na świętej dla Żydów liczbie siedem [5].

W Ewangelii Mateusza rodowód Jezusa dzieli się na trzy grupy przodków po 14 imion, na co zwraca uwagę sam ewangelista:

1:17 Wszystkich więc tych pokoleń: od Abrahama do Dawida pokoleń czternaście,

od Dawida aż do wygnania babilońskiego pokoleń czternaście,

i od wygnania babilońskiego aż do Pomazańca pokoleń czternaście.

Łącznie od Abrahama do Jezusa powinny być więc 42 imiona, w biblijnym tekście współczesnym mamy tych imion 41. W literaturze krytycznej (Deschner, Ranke-Heinemann i in) przypadek ten przywołuje się na dowód wewnętrznych niespójności w tekście biblijnym. Apologeci chrześcijańscy z drugiej strony mają po raz kolejny dwadzieścia teorii na ominięcie tej niespójności poprzez np. podwójne liczenie Jechoniasza, co samo w sobie jest absurdalne. Rozwiązanie tego problemu jest jednak inne i wystarczy sięgnąć do źródeł krytycznych, by stwierdzić, że w cytatach z ojców Kościoła werset 1:11 zachował się zgoła innym brzmieniu niż współcześnie:

Zamiast Jozjasz zaś spłodził Jechoniasza i braci jego w czasie wygnania babilońskiego mamy: Jozjasz zaś spłodził Joakima, Joakim zaś spłodził Jechoniasza i braci jego w czasie wygnania babilońskiego. Wariant ten wspiera m.in. D, M, U, Θ, Σ, f1, 33, 1342, al168, Sy, geo, Ireneusz, Epifaniusz, Afrahat, Diatessaron, Afrikanus, Euzebiusz i in.

Usunięcie Joakima przed Jechoniaszem to kolejny przypadek sugerujący błąd tłumacza z języka aramejskiego lub hebrajskiego, gdzie występuje różnica jedynie jednej litery: Jehojakim – Jehojakin (gr. Ἰοακειμ – Ἰεχονίας), jednocześnie Joakim występuje w szeregu manuskryptów w tym cezarejskich co sprawę jeszcze bardziej komplikuje.

W przypadku Mateusza podział pierwotny wygląda następująco:

rodowody314 pokoleń do Dawida, 14 do wygnania, 14 do Jezusa. 42 imiona. Kolorem niebieskim zaznaczono tekst wspólny z Łk. Pisownia „Jozef” zamierzona.

Aminadab, syn Admina

W przypadku ewangelii Łukasza rodowód rozszerzono do 77 imion, licząc do samego Boga, przy czym jeden werset wymaga specjalnej uwagi. Łk 3:33 we wszystkich współczesnych przekładach (w tym Tysiąclecia) zawiera błędną wersję konflacyjną: Aminadaba, Admina, Arniego łączącą wariant aleksandryjski Admina, Arniego z bizantyńskim: Aminadaba, Arama

Komitet biblijny przyjął tu, w oparciu o dość tendencyjne przesłanki, błędny wariant występujący w drugiej korekcie tekstu kodeksu synajskiego, chociaż w krytyce tekstu powszechnie przyjmuje się, że to wersja Admina, Arniego (kodeks watykański – B) powinna być prawidłowa i stanowi jedynie odmienną wersję leksykalną mateuszowych Aminadaba, Arama. Jest to typowe dla Łukasza, który imiona starotestamentowe przekazuje w nieco innej wersji niż Mateusz i podobnie pisze o Boozie [synu] Salacha, podczas gdy Mateusz o Boezie, synu Salmona.

Połączenie Aminadaba z Adminem jest błędem kopisty, powielanym w szeregu późniejszych rękopisów. Komitet Nestle-Alanda przyjął taką wersję po to by (znowuż błędnie) uzyskać 77 imion licząc nie od Boga a od Adama. Jedynie licząc od Boga i pomijając Aminadaba tekst zachowuje wewnętrzną spójność, poza tym w Starym Testamencie nie występuje Aminadab, syn Admina. Widać to wyraźniej, jeśli zestawimy wersję Mateusza i Łukasza obok siebie:

rodowody4

Admin i Aminadab to dwie wersje tego samego imienia. Wariant „Aminadab, [syn] Admina” to jeden z wielu błędów kopistów i późniejszych redaktorów. Błąd o tyle kuriozalny, że wprowadzony do współczesnych przekładów biblijnych, a niewystępujący w przekładach staropolskich: Wujka, Brzeskim, Gdańskim i in., opartych o tekst większościowy. Zresztą, kolejne rękopisy tworzyły coraz to nowe wersje pisząc o „Adamie, [synu] Admina” etc. Wreszcie, ważnym argumentem na rzecz wtórności współczesnej wersji Aminadaba, Admina, Arniego jest wariant τοῦ Ἀμιναδὰβ τοῦ Ἀρὰμ τοῦ Ἀδμὶν τοῦ Ἀρνὶ („Aminadaba, Arama, Admina, Arniego”), wsytępujący w Θ, f1, pc, w którym wyraźnie widać złączenie dwóch wersji leksykalnych do postaci już kompletnie kuriozalnej.

Na tym jednym przykładzie widać wyraźnie, że nie tylko tekst tłumaczenia ewangelii wymaga korekty ale również grecki tekst źródłowy, bo współczesna kompilacja wręcz roi się od podobnych błędów, wynikających z subiektywnego doboru materiału. W chwili obecnej ponad 20% tekstu przygotowywanej synopsy jest już zweryfikowana pod kątem wariantów tekstualnych.

Zasada hebdomatyczna II: 77

Wracając do rodowodu w wersji Łukasza. Pierwsze pytanie: czy 77 imion da się podzielić na mniejsze części tak jak Mateusz dzieli swój tekst na trzy części po czternaście osób? Możliwości są w zasadzie dwie: albo podzielimy tekst na 11 części po 7 imion, albo na 7 części po 11 imion:

rodowody5

Przyglądając się powyższemu zestawieniu widać wyraźnie, że Łukasz stosuje strukturę siódemkową.

Pierwsze 21 imion to przodkowie Abrahama. Następne 14-tka to grupa zgodna z Mateuszem: „od Abrahama do Dawida”. Ostatnie 42 imiona to pokolenia od Natana do Jezusa.

Tak więc o ile u Mateusza od Dawida do Jezusa jest 2 x 14 pokoleń, u Łukasz jest 3 x 14 pokoleń. U obydwu tez znajdziemy Salatiela i Zorobabela. Ergo: Łukasz stosuje ten sam podział czternastkowy co Mateusz, tyle że rozszerza go łącznie do 77 imion, a jego rodowód stanowi „poprawioną” wersję Mateusza, chyba że powyższa zbieżność ma charakter jedynie przypadkowy i obaj niezależnie od siebie padli na to by użyć tego samego systemu opartego na liczbie 7 i 14.

A teraz zwróćmy uwagę na dwie dolne tablice: u Łukasza „Jezuspojawia się dwukrotnie, co często kamuflowane jest w przekładzie, gdzie Jezus, przodek Jezusa, przeinaczany jest na Józefa, Jozesa itp. Ów drugi Jezus pojawia się na pozycji 49., czyli w 7/11 całego zestawienia stanowiącego 7 x 11 imion. Wstawienie tego właśnie imienia w tym konkretnym miejscu wydaje się być więc zamierzone. Ale nie tylko Jezus pojawia się dwukrotnie, również jego bezpośredni przodkowie są zdublowani, w tych samych odstępach, tak jakby ten sam fragment rodowodu powielono dwukrotnie w jednym zestawieniu. Józef pojawia się na pozycji 42 i 70. Lewi i Mattat na pozycjach 45-46 i 73-74.

rodowody6

U Łukasza nic nie dzieje się przypadkiem. Pytanie więc, jaki sens ma zwrócenie uwagi na imiona Lewi – Mattat (Mateusz)? Podobna zależność występuje w opowieści o powołaniu poborcy podatku. Pierwotny tekst Marka pisze o powołaniu Jakuba, syna Halfeusza. Mateusz zmienia go na Mateusza, Łukasz na… Lewiego. Po raz kolejny pojawia się więc para Lewi – Mateusz, przez niektórych traktowana jako dwa imiona tego samego apostoła, zajmującego się poborem podatku.

Rozwiązania tego problemu mogą być jedynie spekulatywne:

I. Redaktor ewangelii dysponował różnymi listami przodków, na których pewne imiona się powtarzały i listy te połączył w jedno.

II. Na pozycjach 37 – 48, czyli między Natanem a Jezusem, zawarto jedną z wczesnych lub alternatywnych list imion dwunastu apostołów (stąd obecność Lewiego, Mateusza, Judy, Szymona, Jana czy Łazarza (Eliezera)).

III. Rodowód nawiązuje do rodu Hasmoneuszy oraz proroctwa Lewiego z machabejskiej Księgi Jubileuszy.

——————–
[1] http://pl.wikipedia.org/wiki/Mandaizm, Mandejczycy nazywają swoich kapłanów (osoby dysponujące wiedzą niedostępną dla ogółu wspólnoty) nazarejczykami (Naṣuraiia).

[2] http://en.wikipedia.org/wiki/Mandaeism [T]hose amongst the community who possess secret knowledge are called Naṣuraiia—Naṣoreans (or, if the emphatic ‹ṣ› is written as ‹z›, Nazorenes). At the same time the ignorant or semi-ignorant laity are called ‚Mandaeans’, Mandaiia—’gnostics.’ When a man becomes a priest he leaves ‚Mandaeanism’ and enters tarmiduta, ‚priesthood.’ Even then he has not attained to true enlightenment, for this, called ‚Naṣiruta’, is reserved for a very few. Those possessed of its secrets may call themselves Naṣoreans, and ‚Naṣorean’ today indicates not only one who observes strictly all rules of ritual purity, but one who understands the secret doctrine.

[3] Sdz 13.3. Kobiecie tej ukazał się posłaniec Pański i rzekł do niej: Oto ty jesteś niepłodna i nie rodziłaś, ale poczniesz i porodzisz syna. 13.4. Tylko teraz uważaj, nie pij wina i napoju mocnego ani nie jedz niczego nieczystego. 13.5. Gdyż oto poczniesz i porodzisz syna: brzytwa nie przejdzie po jego głowie, gdyż chłopiec ten od urodzenia będzie nazirejczykiem Bożym i zacznie wybawiać Izraela z ręki Filistynów.

[4] Encyclopedia of Ancient Egypt, Margaret Bunson; https://books.google.pl/books?id=-6EJ0G-4jyoC&pg=PA276&lpg=PA276&dq=egyptian+netcher&source=bl&ots=QQ5T6EpE4e&sig=v5kxPKVba439ySvyTyZZTpxlI2s&hl=pl&sa=X&ei=ytgfVZvkI4OnsAGfuYPgCg&ved=0CFoQ6AEwCg#v=onepage&q=egyptian%20netcher&f=false

[5] In Lk, as in Mt, it is very probable that the original genealogy obeys the Hebdomadic principle (gr. „seventh”), there are 11 x 7 = 77 generations. This has to be taken into account.

[6] http://pl.wikipedia.org/wiki/Genealogia_Jezusa Augustyn z Hippony zwrócił uwagę na symboliczną liczbę pokoleń od Adama do Chrystusa, mianowicie 77. Liczba ta symbolizuje przebaczenie wszystkich grzechów bez wyjątku. Rachuba ta zgodna jest też z liczbą siedemdziesięciu pokoleń od Henocha, zawartą w apokryficznej Księdze Henocha, którą Łukasz prawdopodobnie znał. Chociaż Łukasz, w odróżnieniu od Mateusza, nigdy nie liczy pokoleń, jasnym jest, iż również opracowuje materiał kierując się liczbą siedem.

Ilustracja: Wojciech Korneli Stattler, „Machabeusze”